Blog > Komentarze do wpisu
Relacja.

Działo się dzisiaj, oj działo... ale o tym będzie na końcu, bo najpierw będzie o wczorajszej wycieczce. 

W niedzielę odwiedziliśmy Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach. Było fantastycznie i zdecydowanie polecam to miejsce - nie tylko po to, żeby wybrać się tam z potomkiem (wszak my jesteśmy childless).

NzM zrobił mnóstwo zdjęć, a ja wybrałam kilka z nich, bo reszta i tak pewnie niedługo pojawi się w jego galerii. :)

To był nasz kolejny przystanek na Szlaku Zabytków Techniki.

 

Widzieliśmy mnóstwo wiekowych wozów strażackich

 

fotografowanych od wewnątrz 

 

i w szczegółach

ale nie tylko.

 

Na sam koniec zwiedzania Owca walnęła w dzwon (spiżowy?), który kiedyś służył do zawiadamiania o pożarze. "Walnęła" to odpowiednie słowo (nie spodziewałam się takiego efektu) bo od dźwięku i wibracji zadzwoniły mi nawet pięty. ;)

 

Było fantastycznie, chociać brakowało mi dwóch rzeczy: współczesnego wozu strażackiego (chociaż to pewnie kłóciłoby się z założeniem muzeum) - tak dla kontrastu - i tej takiej błyszczącej rury, po której można zjechać piętro niżej. :)

A poza tym - jak dorosnę, to zostanę strażakiem. :)) 

A z rzeczy zmieniających życie:

- byłam dzisiaj w urzędzie zanieść dokumenty. Teraz pozostaje mi tylko czekać do sierpnia na egzamin, a potem... No cóż, o tym co będzie później będziemy pisać jak już to "potem" nastąpi. ;) 

- Kasia od Lazarków sprezentowała dzisiaj mojej NzT kota. Właściwie "miejsce na kota", bo dokładnie nie wiadomo jeszcze czy to on czy ona, ani co z niego wyrośnie. Kłębuszek futra ma 4-5 tygodni i nie jest w jakiejś rewelacyjnej formie (jak to znajda), ale nie jest też bardzo źle. 

Poprzednim razem nasza sąsiadka sprezentowała nam sikorkę "wypadniętą" z gniazda (NzM udało się znaleźć miejsce, gdzie się nią zaopiekowali), a tym razem uratowała sprzed paszcz swoich psów (zdumiała mnie tym faktem niezmiernie, bo z tej strony chartów nie znałam) - mały kawałek futra. 
To na razie tyle. Jak już puchata kluska zacznie przypominać kota, napiszemy coś więcej.  

A to dopiero początek tygodnia. 

poniedziałek, 27 czerwca 2011, ofczasta

Polecane wpisy

  • Wiosna (?) w parku.

    To był kolejny niełatwy tydzień, ale nagrodą za niego był dla mnie kawałek wczorajszego i cały dzisiejszy dzień. :) Wczoraj po pracy (jesli komuś wydaje się, że

  • Palmiarnia w Gliwicach.

    W pierwszym dniu września, kiedy dzieci i młodzież w odświętnych (?) strojach rozpoczynały/rozpoczynała kolejny rok szkolny, Owca z Baranem udali się do gliwick

  • Tylko tekst.

    Dzisiaj (wraz z kolejnym deszczem) spłynęło na mnie olśnienie: prawie od tygodnia trwa czerwiec, a ja nie zajrzałam nawet na Pasionek. Ten pierwszy tydzień czer

  • Do pooglądania :-)

    Dziś tylko sesja foto, bez żadnego gadania, ściemniania, narzekania i biadolenia :-) Takie to my trzy łobuziaki rośniemy sobie: Wspinamy się na domowy drapak: A

  • Espeszyli for Justek ;-) oraz innych też.

    Na prośbę mojej blogowej koleżanki zamieszczam sesję plenerową sierściuchów :-) Zdjęcia są z 30 maja, tak więc dziś kociaki wyglądają już inaczej, są większe i

Komentarze
2011/06/27 23:14:23
no to Wam się stado powiększyło? już czekam na fotki malucha :)
-
2011/06/28 22:18:02
Och Haniu, jak już pisałam u Ciebie - sezon na małe koty... :(
Jakoś żadne z nas nie jest powalająco zachwycone (a NzT to już w ogóle najmniej), chociaż kocięcie urocze - jak każda puchata kluska...
-
2011/07/06 13:27:51
Hmmm...M zawsze marzył by być strażakiem i jeździć czerwonym wozem na sygnale i lać wodę... Z tym laniem wody to mu niestety zostało, chociaż nóg to lanie, to mu nie zamoczy ;D
Łał! Nowe futro....proszę o fotkę, bo takie małe jest takie słodkie :) A dobermany też mają zapędy do połykania kulki futra....u nas podpalana mało nie połknęła rudego kiedy był oseskiem......
-
2011/07/06 21:37:50
Beatko, czyżby Twój M. był wykładowcą? :)
Ciągle myślę nad wpisem z okazji "nabycia" małego kota przez NzT, ale jak na razie wena mnie opuściła doszczętnie. :/
Psy sąsiadki to whippety - smukłe psiaki - przy czym nie wiedziałam, że one takie groźne dla kocich maluchów. Kasia jednak wytłumaczyła mi dlaczego tak jest i było to (niestety) logiczne. :(














Mała
(Indyczek, Królik, Pani Prezes)


Fil
(Pierożek)


Latte
(Kawa)


Amber
(Lady Amber Herbu Tricolor)


Bii
(Biisława, Szylkretka)


Ptaszki


Książki



Wojaże



Koty



Pasionek



Książki o kotach



Decoupage Owcy



Filmy



Krewni i znajomi



Autko



Jedzonko



Modele



Tubka









Licznik odwiedzin:



Gości na stronie:



free counters