|
Blog > Komentarze do wpisu
Relacja z łikendu.
Czasami jest tak, że jakkolwiek bym się nie starała i jak bardzo doskonały plan dnia układała, to w końcu braknie mi na coś czasu. Ostatnio brakuje go na Pasionek i dekupażowanie. A w zamian za to (z czynności wartych uwagi): - byliśmy na kociej wystawie, mimo że poprzednim razem (a było to kilka lat temu) stwierdziłam, że nie powinnam w ogóle na nie chodzić. Dlaczego? Bo pochłania mnie jakiś bliżej nieokreślony obłęd i irracjonalna chęć posiadania maine coona, ale również syberyjczyka, norwega, brytyjczyka... i tak dalej. Łażę więc za Baranem, robię "proszące owcze oczka", bo nagle ulatnia się cały mój zdrowy rozsądek. Wyprowadzić mnie stamtąd należy zanim totalnie mi się w głowie poprzestawia. ;) - odwiedziliśmy Puchatych Panów i ich Personel. :) Filemonek - na początku trochę onieśmielony - rozpoczął wczesnowieczorne szaleństwa, a Bazylek schował się do szafy, bo zobaczył Owcę, która przejawiała niecną chęć poczochrania mu futra. :) Personel w tym czasie usiłował się "narozmawiać" za wszystkie czasy. :) - przygotowałam materiały na dwie (pracowe) wystawy i na lekcję o "Tajemniczej wyspie" Verne'a - oraz obejrzałam - zżymając się na własną głupotę i tracąc prawie dwie godzinny (cennego) czasu - "Niebezpieczną metodę". Warty uwagi w tym filmie jest jedynie Viggo Mortensen w roli Freuda. Keira jest za to wysoce irytująca... Oprócz tego, rzecz jasna, należało wykonać całą resztę ważnych "codziennych" rzeczy i usiłować jeszcze kiedyś odpocząć przed (zapowiadającym się równie intensywnie) nowym tygodniem. Na to ostatnie jak zwykle nie było czasu. ;) Na dobranoc - piękne oczęta Lady Amber. :)
niedziela, 26 lutego 2012, ofczasta
Komentarze
2012/02/27 08:17:17
Nie chodzę na kocie wystawy, bo jestem mało rozsądna. Całe stado bym przywlekła do towarzystwa Fredowi i ku własnej uciesze. A po chwili spałabym na podłodze ;)
2012/02/27 12:36:59
U nas też była wystawa ale musiałam obejść się smakiem, no bo jak podziwiać futra kiedy jest się obłożonym chusteczkami :(
2012/02/27 12:42:31
Piękny ten bengalski! (ja wolę krótkowłose) A gdzie była wystawa?
PS I czyż Amberzyca nie jest najpiękniejszym kotem?! 2012/02/27 20:46:31
Na drugi raz, zabierz ze sobą powyższe zdjęcie, powieś na Baranie i za każdym razem jak będziesz robiła oczy to bardzo dobrze zobaczysz, że w domu czekają na Ciebie cudowne, piękne, tylko trochę rozkapryszone, ale własne najlepsze z najlepszych, najpiękniejsze z pięknych..
A w sumie nie chadzam z tego powodu :) Jakże ja pragnę kaukaza, puchatego brytola, i wszystkie inne... Rudi pojawił się jak miałam już upatrzonego kaukaza.. Ale to Rudek jest The Best! 2012/03/01 00:23:49
Trzeba jednak wspomnieć, że Baraniastemu udało się przez chwilę potrzymać Bazyla na rękach. Krótką, ale jednak :)
"Narozmawiać" za wszystkie czasy z pewnością się nie udało, ale myślę że kolejne okazje ku temu jeszcze będą. 2012/03/01 10:21:46
@Wilddziku,
u nas jest, a u Was nie ma? :) Jawna niesprawiedliwość. @AMW, przypuszczam, że w ogóle byś nie spała, bo nie miałabyś gdzie, bo żeby kupić "całe stado" kotów wystawowych przeciętny pracownik służby zdrowia (jak i przeciętny nauczyciel-bibliotekarz) musiałby zastawić swoje mieszkanie, wszelkie dobra, jak i ze dwie nerki. ;)) @Szarlotko, nawet nie przypuszczasz jak doskonale Cię rozumiem. :( Zdrowia, moja droga, Ci życzę całym swym wełnistym jestestwem. @Małgoś, Mysłowice. Ależ oczywiście! (odpowiadam, choć od razu widać, że to było pytanie retoryczne) :)) @Basiu, mimo usilnych starań i pobieżnych poszukiwań nie wiem, więc pytam: co to jest "kot kaukaski"? Wiem co to kaukaz (pies), ale kot? @Przemku, do dzisiaj mu to wypominam (że głaskał persika, a ja nie). :) A no pewnie, że będą. W końcu nie widzieliście jeszcze (na przykład) Biisławy Torbiastej. :) 2012/04/21 20:28:21
Przepraszam, nie mogłaś znaleźć, bo zamiast jak człowiek powiedzieć o kocie kartuskim (Chartreux), to stosuję własne skróty myślowe :)).
Kiedyś bardzo chciałam ragdolla, ale 30 m2 i ragdoll....Jak Luby zobaczył koteczka na żywo, zaraz postawił veto. Zawsze kochałam niebieskie koty, więc zaczęłam się rozglądać za oazą spokoju, niebieskim brytyjczykiem. I trafiłam na kartuskie... Mmmrrrrrrrrrrr..... Te oczy.. No i mam Rudiego, jakby się przyjrzeć i porównać to oczy pasują :))) 2012/04/22 13:53:43
@Basiu,
nie domyśliłabym się. :) Duże rasy są piękne. Nie tylko mejnkuny. :) Zresztą - wszystkie są piękne (szczególnie "dachowce"), obawiam się, że nie istnieje rasa kota, która by mi się nie podobała. Nawet łyse (bez sierści) kociambry mają swój urok. :) |
![]() ![]() (Indyczek, Królik, Pani Prezes) (Pierożek) (Kawa) (Lady Amber Herbu Tricolor) (Biisława, Szylkretka) ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Licznik odwiedzin: Gości na stronie: ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() WYGRAŁAM U BASI ![]() |
Tak jak pisałam u Przemka - zazdroszczę bardzo takiej kociej wystawy - u nas nie ma nic podobnego :-(
A L.A. na koniec to nie tylko piękne oczka, ale i cuuudny nosio (cium cium w taki nosio) :-)