RSS
niedziela, 24 lutego 2013
Piżama Day.

Wracamy do systemu, w którym niedziela jest jedynym dniem wolnym.
A jak dzień wolny, to: odsypianie zaległości, mizianie kotków, objadanie się budyniem malinowym zamiast obiadu i chodzenie w piżamie. Przez cały dzień. :D

No i sprzątanie po wczorajszym szale twórczym. Ponieważ wczoraj nie przyszło mi to do głowy - dzisiaj od NzM usłyszałam zagadkę (a nawet dwie):
- Owco ile dzbanków masz w pokoju?
- Dwa!
- Trzy. A ile naczyń, z których można pić herbatę? Możesz sie pomylić o siedem...

No cóż. Zmieściłam się w marginesie błędu. ;)
No co ja mogę, że do pracy niezbędne mi są hektolitry herbaty? :) 

Niedzielną bohaterką wpisu jest Latte - Syjam, który zapawiował nam dzisiaj pół chatki.


 

I na koniec mała, prosta - a raczej długa i chuda - zagadka. :)
Czyj omiatacz tapla się w wodopoju (fontannie)?

 

niedziela, 10 lutego 2013
Dzieje się.

W sprawie ptasiej u nas, proszę Państwa, dzieje się.
Dzieje się na przykład to:

źródło

O tym, że Bii jest naczelną ornitolożką pisałam tutaj.

Ale nie tylko Bii. Dowód na poniższym zdjęciu.

 

Szylkretka nie udaje, że ptaszki jej nie interesują, natomiast Trykotka chowa się pod regałem licząc na to, że Personel jej nie zauważy i wyjdzie z pokoju starannie zamykając za sobą drzwi... 

niedziela, 03 lutego 2013
Zaproszenie.

Światowy Dzień Kota (17 lutego) można obchodzić w różny sposób - przypuszczam, że Futrzastym najbardziej spodobałoby się maksimum uwagi przez cały dzień. Zabawy z ulubionymi myszkami (rzucanymi przez Dwunożnych), z laserkiem, w szeleszczącym tunelu - co tam dany Wąsacz lubi.
Gdy do tego dodamy częste (a najlepiej bezustanne) podawanie przysmaczków i mnóstwo głasków, to z pewnością zdobędziemy uznanie większości Darmomiałków. :)

To dla Kociambrów. A dla Personelu? Personel, być może, dzień wcześniej (16 lutego) uzyska wolne popołudnie i weźmie udział w spotkaniu z okazji Dnia Kota.
Nieobecność sobotnią należy wynagrodzić Kociambrom w niedzielę - to jasne. ;)

Takie zaproszenie otrzymałam niedawno, wraz z pozwoleniem na "podanie dalej".
Co prawda mało kto ostatnio zagląda na Pasionek, ale może kogoś to wydarzenie zainteresuje.

 

Spotkania w MBP w Siemianowicach Śląskich mają bardzo sympatyczny charakter. Rozmawiamy o kotach, chwalimy się zdjęciami naszych Futrzaków - jest miło i "kotolubnie". :)
Może ktoś poczuje sie zainteresowany i przyjedzie?
Uprzedzam - można natknąć się na Owcę, a nawet na Baraniastego! :)
 

sobota, 02 lutego 2013
Ill.

Zachorzałam.
Ale nie tam jakoś zwyczajnie - gardełko i katarek, tylko regularnie - zapalenie oskrzeli z całym "dobrodziejstwem" inwentarza.
Dokładnie tego należało się spodziewać w czasie przerwy w zajęciach na uczelni, w czasie, w którym miałam odkopać się z zaległości domowych, pracowych, blogowych...
Tymczasem niewiele da się zrobić, jeśli człowiek marzy o tym, żeby odetchnąć normalnie, zamiast próbować przetrwać kolejny atak kaszlu.

Zadowolona z całego faktu jest oczywiście Hrabina Pierożek. O nie, nie twierdzę, że ona cieszy się z tego, że jestem chora. Nie. Fil jest zachwycona tym, że jestem w domu przez cały dzień (nieważne z jakiego powodu) i z tego, że można się na mnie wylegiwać (jeszcze tylko żebym tak nie kaszlała - bo Pierożek się budzi i denerwuje).
I głaszczę i skrobię za uszkiem i miziam po brzuszku. No coś fantastycznego. Dla niej, bo ja po 10 dniach uziemienia mam już szczerze dosyć i chcę WYJŚĆ Z DOMU. Rzeczywistość "zewnętrzna" pewnie nieszczególnie mnie zachwyci, ale trasa: pokój-kuchnia-łazienka-pokój wydaje mi się już mocno przereklamowana.

A ponieważ wpis jest tak naprawdę o Pierożku, to poniżej seria portretów Pani Baronowej. :)

Fil! 

 

Słucham Cię, Owco.

 

Uśmiechnij się!

A może Ty odłóż już ten aparat?

 

Zrób minę Pierożku!

No dobrze: :P

 

Pięknie. Mogę prosić o jeszcze jedną?

A możesz już odłożyć ten aparat?



Poza tym nie mam czasu. Prysznic biorę. 

 

Wiesz, może Ty się jednak miską zajmij...

O! A co jest w środku?

 

Mięsko, przecież widzisz. Nos też masz na właściwym miejscu.

Mięsko, czy Filemony lubią mięsko...?

 

Pewnie, że lubią! Jedz, Pierożku. :)

Tak, Filemony zdecydowanie lubią mięsko. 

 













Mała
(Indyczek, Królik, Pani Prezes)


Fil
(Pierożek)


Latte
(Kawa)


Amber
(Lady Amber Herbu Tricolor)


Bii
(Biisława, Szylkretka)


Ptaszki


Książki



Wojaże



Koty



Pasionek



Książki o kotach



Decoupage Owcy



Filmy



Krewni i znajomi



Autko



Jedzonko



Modele



Tubka









Licznik odwiedzin:



Gości na stronie: