RSS
sobota, 07 grudnia 2013
Pierożek z Kawą.

Kiedy patrzę na to zdjęcie,

to myślę sobie, że dobrze, że Fil ma z kim się przyjaźnić. Jasne, że to nie to samo, co przyjaźń z Indyczkiem, ale dobrze, że wybrała sobie kogoś, kogo lubi bardziej, niż innych. A Syjamka Strachliwa ma teraz TAKĄ obrończynię. :)

Pierożek lubi też oczywiście Amber - pociesza ją (myje jej ten wielki, puchaty łeb) kiedy Trykocia ma smuteczki, śpią też razem na mojej kołdrze (czasem we trójkę, co daje mi kołdrę o wadze ok. 15 kg - spróbujcie sobie to w nocy naciągnąć na plecy). :)

 

Kiedy Kawa zje za szybko chrupki, albo nazbiera jej się kłaków, to wbogaca nam hacjendę o liczne hafty.
Nie można jej dać pasty odkłaczającej, bo jako JEDYNA jej nie je normalnie podanej. Wymyśliłam, że dam jej to (pastę) do chrupek, na co NzM wyraził sceptycyzm:
I co Owco? Będzie sobie z tej pasty dip do chrupek robić? 
:)

Czasami, kiedy nie chce nam się iść po aparat, a chcemy zrobić zdjęcia kociambrom, to telefony okazują się najlepszym (najszybszym!) pomysłem. :) Niedawno Baraniasty bawił się moją Galaktyką, która rozpoznaje twarz i włączył sobie tę opcję robiąc zdjęcie Pierożkowi. Chwilę później usłyszałyśmy z Pierożkiem:
Fil, pokaż twarz!
:)

Tak, czasami jest u nas całkiem wesoło. :)

piątek, 06 grudnia 2013
Poważnie.

Dzisiaj będzie poważnie, bo i zagadnienie ma taki charakter.
Niektórym może się wydawać, że gdzie tam koniec roku, ale to przecież już za 25 dni.

Wkleiłam po prawej stronie, pod listą zakładek pomniejszony plakat,



który znalazłam u Amyszki.

Jeśli choć jedna osoba zrezygnuje z takiego "świętowania" Sylwestra, to już będzie dużo.

A ja wtedy podziękuję tej "chociaż jednej osobie" w imieniu moich kotów i kanarków oraz zaprzyjaźnionych psów.  

środa, 04 grudnia 2013
Ofcolwy.

Jestem, żyję, chociaż nadal nie mam czasu. 

Dzisiaj miałam jeden dzień urlopu i znowu mi się wydawało, że nadrobię zaległości z ostatnich dwóch miesięcy. O, słodka naiwności.

Ostatnio przeczytałam jakieś 15 książek w dwa tygodnie.
Niekoniecznie wartościowych...


Niedawno dostałam od M. fotkę (dostępną u niej na Instagramie) szopki przygotowanej przez Drugorodną do szkoły. I wywiązał się dialog mejlowy. Ale najpierw zdjęcie:

 

Napisałam: Co tam wół (to jest wół, prawda?), co tam Józek ze słomką, te owce! 

Dowiedziałam się, że to jest osioł a nie wół (na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że proporcje mnie wywiodły w pole :D ), bo 

Widziałaś woła z takimi długimi uszami? oraz

A to są owcolwy! Są 2 teorie: jedna, że taka ofcolwa to odstrasza wilki i nie trzeba pasterza, a druga że to lwy, co zjadły ofce i się przebrały i też odstraszą wilki, więc pasterza nie trzeba. :DDD

Oznajmiam zatem, że poległam. :D 















Mała
(Indyczek, Królik, Pani Prezes)


Fil
(Pierożek)


Latte
(Kawa)


Amber
(Lady Amber Herbu Tricolor)


Bii
(Biisława, Szylkretka)


Ptaszki


Książki



Wojaże



Koty



Pasionek



Książki o kotach



Decoupage Owcy



Filmy



Krewni i znajomi



Autko



Jedzonko



Modele



Tubka









Licznik odwiedzin:



Gości na stronie:



free counters