RSS
poniedziałek, 30 kwietnia 2012
Rozwiązanie ptasiego konkursu.

Jury konkursowe obradowało długo i burzliwie...
No dobrze, tak naprawdę to ciepłe dni spowodowały, że wzięliśmy się za konkretne czynności domowo-samochodowo-rowerowe i nie miałam czasu ani siły usiąść do komputera.

Najbardziej spodobała nam się propozycja Szarlotki, a więc drugim imieniem Szafirki będzie Esterka. :)
Co prawda Szarlotka proponowała to imię dla Pani Glosterowej, ale bardzo nam się podoba i wydaje nam się, że lepiej będzie pasować właśnie do Pani Szafirowej. :)

Świetny pomysł podrzuciła również Pańcia od Darmozjadów.
Jeszcze się ptasia rodzina nie powiększyła, ale kiedy to się stanie, to na pewno kolejne ptaszęta będą nazywane "jabłuszkowymi" imionami. :)

Żeby Pani Glosterowej nie było smutno, to drugim imieniem żółciutkiej ślicznotki będzie Mela (Melania). Trudno mi uzasadnić ten własny pomysł. Po prostu wpadło mi do głowy i osiadło jako "pasujące idealnie" (i na szczęście spotkało się z akceptacją Hodowcy). :) 

Dziękujemy za wszyskie pozostałe propozycje - macie niesamowite pomysły i zawsze można na Was liczyć. :)

Obie Panie (Beatkę i Hanię) poproszę o informacje mailową o tym, jaką nagrodę sobie życzą. Mój adres znajdziecie w prawej szpalcie klikając w biało-czarną owcę trzymającą w kopytkach kopertę. :)

I na koniec - dwie Dziewoje: Szafirka-Esterka i Pani Glosterowa-Mela. :) 

 

wtorek, 24 kwietnia 2012
Kocyk...

... Pierożka w kolorze Pierożka.
Ci, którzy odwiedzają Glostera i Spółkę mogli go już wcześniej zobaczyć tutaj.

Dla wszystkich pozostałych prezentuję na Pasionku. :)

 

Widzicie jaki Fil ma doskonały kamuflaż? :)

I jeszcze piórka, bo dawno nie było.
Zdjęcie pod tytułem: kłótnia i przytulanki. :)

 

 

Pogoda zrobiła dzisiaj ze mnie GłupOwcę. Miało nie padać (ewentualnie drobne opady po 20:00), a tymczasem już od 15:00 padał deszcz - do wieczora.
Rano i do południa oczywiście było słonecznie.

Świeżo zakupione kwiaty (pelargonie i bratki!) oczekują więc w komórce na jutrzejszą łaskawość aury. Jeśli przedsięwzięcie się tym razem powiedzie - będą i zdjęcia. :)

 

Pamiętacie o KONKURSIE? :)

niedziela, 22 kwietnia 2012
Ornitolożka.

Czekajcie no, pierzaste paskudy, niech no tylko Dwunożni wyjdą, już ja wam tam zrobię porządek w tej klatce! Skończy się ćwierkanie, jajkowanie i inne takie! I...

Bii!

 

Tak Owieczko? Tak Baranku? Ja, Wasza grzeczniusia Szylkrecia rozmawiałam właśnie z ptaszkami. O tym, że bardzo pięknie śpiewają, i jak je  l u b i ę,  i że chętnie im pomruczę do snu... a poza tym

 

przecież tylko grzecznie sobie siedzę... 

13:49, ofczasta
Link Komentarze (8) »
niedziela, 15 kwietnia 2012
Buraczki i pierożkowanie.

Wpisy u Basi i u Przemka i Sowy przypomniały mi o tym, co Lady Amber wymyśliła ostatnio.

 

Gdyby ktoś miał jakiekolwiek wątpliwości - już wyjaśniam.
Na stole stały rzeczy przygotowane do włożenia do zmywarki. Między innymi miska, do której Amberzyca podeszła i zaczęła zapamiętale "czyścić" jęzorkiem.

Miska była po buraczkach. Z dużą ilością chrzanu. :)

 

A na dokładkę Fil, czyli co robi Pierożek gdy jej sie nudzi:
idzie do Baraniastego, przerywa mu pracę, uwala się na kolankach, każe się głaskać - DŁUGO - i kłaczy wszystko dookoła.

 

Pod bródką proszę!

 

W tym miejscu dokładnie!

 

Dlaczego tak krótko?!

("uszko się wygło temu Pierożku") :) 

środa, 11 kwietnia 2012
Znowu piórka i konkurs. :)

Bez zbędnego wstępu powiem do razu, że Bii patrzała oczywiście na klatkę z ptaszkami.
A, że jest ich więcej niż było dotychczas - Szylkretka usiłowała widocznie je policzyć. ;)

Nowa dziewoja wygląda tak: 

 

To Pani Szafirowa (Szafirka). Elegancka i dumna pani kanarkowa, czyli druga żona Glostera. :)

 

I w związku z tym wydarzeniem (pojawieniem się Szafirki - jakiś czas temu) nagląca stała się potrzeba... zorganizowania obiecanego konkursu. :)
Jeśli konkursu nie będzie, to mam pewne obawy, że większość naszych kanarków będzie nazywać się: kanarek jeden, kanarek cztery, albo kanarek trzy kropka zero.  ;)

Niniejszym więc ogłaszam:

PTASI KONKURS NA IMIONA DLA KANARKOWYCH PAŃ 

 

Zasady są proste:

1. W konkursie może wziąć udział każdy, kto wymyśli dwa imiona - dla Pani Glosterowej i dla Pani Szafirowej (Szafirki) i do 27 kwietnia, do północy napisze je w komentarzach do tego wpisu.
Było by świetnie, gdyby uczestnik potrafił uzasadnić swój wybór (np. "Honoratka dla Pani Glosterowej, bo moja babcia ma tak na imię, a bardzo lubi kanarki", albo "Morfenia dla Szafirki, bo dzisiaj przyśniło mi się, że taką propozycję powinnam podać w Twoim konkursie"). ;)

2. Dwuosobowa komisja (czyli NzM i ja) wybierze jedno imię dla Pani Glosterowej i jedno dla Pani Szafirowej spośród wszystkich zaproponowanych.  Imiona rozpatrywane będą niezależnie, to znaczy może nam się spodobać imię dla Pani Glosterowej od jednej osoby, a propozycja dla Szafirki od zupełnie innej. W tej sytuacji będą oczywiście dwa pierwsze miejsca (i prawo wyboru nagrody dla dwóch różnych osób).
Dla bliskich znajomych blogowych (z mojej bocznej szpalty) przewiduję dodatkowe niespodzianki. Bo tak. :)

3. Osoba, której propozycja ptasiego imienia zwycięży, otrzyma prawo wyboru swojej nagrody. Może wybrać: zakładkę do książki, podkładkę pod kubek lub świeczkę ozdobioną dekupażem z ptasim motywem. 
Nagroda zostanie więc przygotowana dopiero po ogłoszeniu wyników i konsultacji ze zwycięzcą. :)

To najważniejsze rzeczy,  które wymyśliłam w związku z konkursem. Jeśli coś jeszcze przyjdzie mi do głowy, to napiszę o tym w następnych wpisach.

Jeśli potrzebujecie więcej informacji o Ptasich Paniach, to możecie zajrzeć tutaj
NzM przygotował dla naszych piórek stronę. To dopiero początek, ale na pewno niedługo znowu pojawi się coś nowego. :)

wtorek, 10 kwietnia 2012
O lataniu.

Proszę Państwa, oto Feniks. :)
Żeby wyglądał tak, jak na poniższych zdjęciach potrzebowaliśmy całej niedzieli. 

Ale było warto, bo na tle błekitnego nieba prezentował się wczoraj bosko, wzbudzając zachwyt zebranej gawiedzi. :)

Feniks leżący na brzuszku (rozpiętość skrzydeł - ok. 2 metry) 

 

i na pleckach

 

(widać zamalowane serwa).

A tutaj i tutaj można zajrzeć, żeby zobaczyć świetne zdjęcia lotnicze. :) 

 

W następnym odcinku dowiemy się na co patrzy Szylkretka. ;)

 

poniedziałek, 09 kwietnia 2012
Personel.

Chodzi oczywiście o Personel koci (i ptasi) i o to, jak spędza świąteczny czas.

O futrzastych i pierzastych będzie następnym razem, bo one głównie odpoczywają (no dobrze - odpoczywają tylko te z futrem, bo te z piórami mają mnóstwo pracy...). Dwunożni są natomiast ciągle czymś zajęci.

Mam takie dziwne wrażenie (obawę?), że zanim się zorientuję już będzie grudzień i koniec roku. Przesadzam? To jakim cudem już jest kwiecień?! 
Perspektywa dwóch wolnych dni świątecznych skurczyła mi się do jednego popołudnia przeznaczonego na blogowanie (a jeszcze powinnam dzisiaj przygotować kartki na PC).

Wczoraj odpoczywaliśmy po sprzątaniu sobotnim, okien jednak nie umyłam (czym znowu niewątpliwie gorszę niektórych sąsiadów), a Fordka też nadal wozi na sobie krajobraz zimowy...
Co ja poradzę na to, że nadal jest (dla mnie) zimno? Jak wyjściową temperaturą będzie 15 stopni (w cieniu) to bardzo chętnie. I okna i samochód.
Do tego czasu zgadzam się z Fil - akceptowalne są jedynie: mięciutki kocyk i nagrzany kominek. :)
Oprócz tego może być dobry film i dobra książka. :)

Jesli chodzi o książki, to wchłonęłam ostatnio "Dzienniki kołymskie" i byłam mocno zszokowana. Głównie własną ignoracją i niewiedzą. Wstyd mi, że nie miałam pojęcia o pewnych zagadnieniach, ale na szczęście człowiek uczy się przez całe życie.

Przeczytałam też "Pana Samochodzika i templariuszy" na lekcję z dziećmi i to też była dla mnie nowość. Nienackiego owszem, czytywałam w czasach młodości (jak to  brzmi...), ale wydaje mi się, że cyklu o Panu Samochodziku - nie. Nie miałam też pojęcia, że w sumie wydano ponad setkę książek związanych z przygodami pana Tomasza w dziwnym wehikule, jak również o tym, że autor (Nienacki) był postacią kontrowersyjną (i to nie tylko dlatego, że napisał też powieść erotyczną).

W międzyczasie trafiła w moje ręce fotobiografia Marii Skłodowskiej-Curie. Rozczarowałam się z dwóch powodów - większość fotografii była już mi znana (to tyle jeśli chodzi o zdjęcia, których "nigdy dotąd jeszcze nie publikowano" jak mnie zapewniano w opisie do tej pozycji), poza tym - mam wrażenie, że książkę wydano "z okazji" (ogłoszenia roku 2011 rokiem M.S-C) . Nie cierpię książek "z okazji", bo nie wnoszą one tak naprawdę żadnych rzetelnych treści, a są jedynie formą promocji, bo przecież "i tak ktoś to kupi". No i kupiła - Owca bibliotekarka za 55 zł. :/ 

Gorsze rozczarowanie spotkało mnie w przypadku przedostatniego tomu pewnego cyklu. Napiszę bardziej konkretnie, jak już skończę całość (jeśli w ogóle dam radę to dalej czytać), bo głupio by było później odszczekiwać, jeśli autor okaże się jednak twórcą wybitnym (ha ha, na pewno). 

Z filmów w miarę interesujących obejrzeliśmy ostatnio "Immortals" i "Thora". W drugim mocno irytowała mnie N. Portman, która niemal mdlała na widok gołej klaty nordyckiego boga, a w pierwszym podobały mi efekty i posoka ściekająca z ekranu (walka bogów z tytanami - miodzio). ;)
W międzyczasie do napędu wskoczyła też płytka z "Trzema muszkieterami" (świetny, odprężający, zabawny), w którym zachwycił mnie Orlando sprawiający wrażenie, jak gdyby bawił się swoją rolą i w którym aktor grający kardynała Richelieu zniechęcił mnie do siebie totalnie (duże znaczenie ma tutaj fakt, że wcześniej widziałam go w "Wodzie dla słoni").
Byli też "Giganci ze stali" (Wolverine sprawia wrażenie, jakby brał oddech od X-menów), "Przed świtem" cz. 1 (oczywiście, że wygryza, mimo że nie wygryza! ;)) ) i "Conan" (Małgoś, miałaś rację - chociaż jedna scena jest w tym filmie warta uwagi). 
Z filmów naprawdę godnych polecenia zachęcam do obejrzenia "Drive" (zamówione w Empiku OST do tego obrazu już do mnie idzie) i "O północy w Paryżu". Oba (skrajne różne) filmy naprawdę mi się podobały. Nie ma co opowiadać (a recenzji wszędzie pod dostatkiem) - sami musicie zobaczyć. :)

A na koniec, żeby wpis nie zawierał tylko samego tekstu, zwiastun od którego ciarki mi idą po krzyżu... ;)

źródło: YouTube (nadesłany przez CieonMovies 30 stycznia 2012)















Mała
(Indyczek, Królik, Pani Prezes)


Fil
(Pierożek)


Latte
(Kawa)


Amber
(Lady Amber Herbu Tricolor)


Bii
(Biisława, Szylkretka)


Ptaszki


Książki



Wojaże



Koty



Pasionek



Książki o kotach



Decoupage Owcy



Filmy



Krewni i znajomi



Autko



Jedzonko



Modele



Tubka









Licznik odwiedzin:



Gości na stronie:



free counters