RSS
niedziela, 26 sierpnia 2012
Trikolor z Pierogiem ;)

No i tak jest zawsze. Zawsze wtedy, kiedy mam napisać coś ważnego - robię wszystko inne. :(
I pewnie znowu zrobię to na ostatni moment zarywając noc, dzień i co tam jeszcze będzie potrzebne.
Nie potrafię, nie umiem, nie chcę przewidywać (co ja? wróżka?) tego, co będzie za trzy lata, przez trzy lata i co będę musiała zrobić przez ten czas, żeby udowodnić komisji egzaminacyjnej w 2015 roku, że jestem godna uzyskania kolejnego stopnia awansu zawodowego nauczyciela bibliotekarza...

Tymczasem, zanim mój nieoficjalny* opiekun zauważy, że pasionkuję zamiast pisać plan rozwoju, to napiszę Wam co ostatnio futra zmalowały. :)

*oficjalnego opiekuna stażu na tym etapie już (NIESTETY) nie ma. 

W piątek, kiedyż to dopadł mnie cały kończący się tydzień, padłam na oblicze zaraz po obiedzie. W tym stanie wizja krótkiej drzemki wydała mi się najatrakcyjniejsza. Tak więc zaległam z Pierożkiem pod jej kocykiem (czasem użycza kawałek). No się zaczęło. Napierw Amberzyca doszła do wniosku, że nikt się nią nie zajmuje, wszyscy gdzieś poszli i ona jest taaaakaaaaa saaaamotnaaaa, poza tym upolowała szczurka i nikt jej nie pochwalił (przełóżcie to sobie na język koci w formie wyjątkowo upierdliwego miauku).
I tak przez dobry kwadrans, bo jak się Amber rozmiauczy, to nie ma szans na zatkanie jej inaczej, niż przyjście i pochwalenie, że jest bardzo łownym kotkiem.

W tym czasie - jeśli chciałabym w jakiś sposób udać, że nie słyszę (nie da się!) jak Trikolorka się wydziera - Fil doszła do wniosku, że jak już Owca śpi (akurat) to można przystąpić do wylizywania łapek i brzuszka, bo nikt przecież nie zabroni... 

Taak. Jak już ogarnęłam to towarzystwo, to zmęczone Panny Futrzaste udały się na spoczynek, a Owca zaczęła piątkowe sprzątanie. Jak zawsze.

Aaa. No i kilka dni temu jeszcze Słodka Tri uczyła kwiatek na regale latać. Efektem tej nauki były trzy godziny sprzątania pokoju, bo ziemia była dosłownie wszędzie. WSZĘDZIE.

Poniżej - bohaterki dzisiejszego wpisu (fotek zrobiłam im chyba z dziesięć, różnią się jedynie maleńkimi szczegółami stąd pomysł na kolaż). :) 

 

poniedziałek, 20 sierpnia 2012
Mało miejsca.

Rok temu pisałam o kwiatkach, które rosną sobie u nas na balkonie.

Od tego czasu zmieniło się wiele, ale jedna rzecz jest zawsze taka sama: za mało miejsca na balkonie na wszystkie kwiatki, które chciałabym tam mieć. :)

Sezon kwiatowy rozpoczęłam wczesną wiosną kupując w ogrodniczym najdroższe (o czym dowiedziałam się trochę później) pelargonie w okolicy. Do tego pięknie pachnące bratki. Pelargonie się ostały i rozrosły jak szalone, dlatego bezczelnie stwierdzam, że nie dość, że mam najdroższe, to jeszcze najładniejsze pelargonie na ulicy. ;) Czerwona, biała i różowa - kwitną za oknem kuchennym. Fioletowa, ciemnoróżowa i krwistoczerwona w donicy zewnętrznej na balkonie.

Bratki nie dały rady (nie wiem czy "po prostu" się nie przyjęły, czy zdeptała je łaskawa Trikolorka) i w ich miejsce miały sobie grzecznie rosnąć dwie surfinie - fioletowa i ciemnoróżowa. I co? I można powiedzieć, że im odbiło i się tak rozrosły, że nie mam jak ustawić suszarki i rozwiesić prania na balkonie - wszędze wiszą obfite girlandy kwiatów. :D

 

 

Tuż obok rośnie cyprysik. W doniczce. Rosnął sobie w towarzystwie niewielkich thuji pod garażem. Pewnego dnia nasze przygarażowe thujki się komuś spodobały i zostały zapakowane do wora i ukradzione. Cyprysik się ostał i został zabrany do domu.
Dzięki zakończonej sukcesem akcji panów policjantów thuje w końcu wróciły na swoje miejsce (pod garaż), ale cyprysika nie zgodziłam się już narażać. I rośnie na balkonie. :) Mam tylko nadzieję, że nie skończy tak, jak jałowiec (który zmarzł :( ).



W tym roku nie zapomnieliśmy o pomidorkach, więc główne balkonowe doniczki zajęły sadzonki tych warzyw.



Część parapetu balkonowego (ku niezadowoleniu Jaśnie Panien Futrzastych) zajmuje też wielka miso-doniczka z miętą.

 

A tu wyjątkowo futrzasty, szylkretowy gatunek "mięty". :) 

 

Acha, nie zapominajmy oczywiście o skrzynce (też na parapecie, bo już nie było miejsca) z pelargoniami, "z których, obawiam się, że nic już Owco nie będzie". A ja - nie nauczona prawie jedenastoletnim doświadczeniem - uwierzyłam. :) Baraniasty wyjął z czeluści komórki dwa zaschnięte badyle,  które w zeszłym roku były moimi pięknymi pelargoniami. Stwierdził, że szkoda wyrzucić, więc "niech postoją trochę na balkonie, może wypuszczą listki, a potem damy je na korytarz".
Jak zawsze, kiedy z kwiatów ma "nic nie być" i jak zawsze, kiedy NzM wkłada suchego patyka do doniczki z ziemią - pelargonie najpierw puściły mnóstwo zielonych listków, a potem oszałamiająco zakwitły - oczywiście takimi odcieniami kwiatów, których nie mam w pozostałych donicach. I okazało się oczywiście, że "szkoda je dać na korytarz". :)

Ostatnio (wczoraj) nastąpiła pewna rotacja w lokalizacjach, bo dwie sadzonki pomidorów przekwitły, więc na ich miejsce "poszła" biała petunia,

a do małej doniczki, dwa cudnej urody wrzosy, którymi (mam nadzieję) będę cieszyć się aż do późnej jesieni. :) 

Zasiana w tym roku maciejka nie zechciała wzrosnąć, więc zakupiliśmy fioletowego "wisiela" o pięknym miodowym zapachu. Wisiel bardzo szybko przekwitł, wręcz zaschnął, a od niedawna znowu zaczyna puszczać jakieś pojedyncze listki. Może ktoś rozpozna, co to za roślinka?

 

A na koniec, nie balkonowy (w mniejszej wersji na balkonie się nie przyjął), bo cięty, ale piękny słoneczny kwiatek (tak, to ten, przy którym pozowała Biislawa). :) 

 

Tagi: Bii Pasionek
21:58, ofczasta
Link Komentarze (9) »
niedziela, 19 sierpnia 2012
:)

Ja wiem, że jak ona się dowie, to znowu spotka mnie kara w postaci zapazurzonej łapy, ale nie mogłam się powstrzymać. :)

 

Oczywiście wrzucam nie po to, żeby się z Pierożka naśmiewać, ale po to, żeby pokazać jakie miny (straaaaasznie oburzona) strzela Fil, kiedy Dwunożni nie pozwalają jej się wylizywać. :)

22:15, ofczasta
Link Komentarze (8) »
czwartek, 16 sierpnia 2012
Żywa natura z kwiatem.

Czyli Biisława Torbiasta i słonecznik.

Jak doskonale widać - Szylkretka siedzi na pudełku z prosem dla kanarków. Bo dlaczego nie...

  

Tu z bliska - ulubione miejsce Bii w kuchni. :)

A skoro już jesteśmy przy Piszczałce...

Czasami w pracy jest trudno. Bo pracę (jak już pisałam wcześniej) lubię, ale czasami niektóre okoliczności okołopracowe powodują, że jest ciężko. I wtedy albo można się podłamać, albo dostać mejla od Baranka, który powoduje (i mejl i NzM), że świat przestaje być aż taki podły i wstrętny. :)

"Bii upolowała muchę i właśnie mi ją przyniosła. 
Teraz chodzi po wykładzinie - mucha, a Bii drze gębę (czytaj: cieszy się) 
ech, 
czas na lunch... "

I zachowaj tu Owco powagę kiedy nie dość, że wyobrazisz sobie oblizaną przez Biisławę muchę, to jeszcze podaną w wersji lunch (nie śniadanie, nie obiad) dla Najważniejszego Barana w Stadzie (jak myślą o nim Koty i Owca). :D

21:25, ofczasta
Link Komentarze (6) »
czwartek, 09 sierpnia 2012
Fil i Mała.

Wczoraj były umowne [dziewiąte] urodziny Pierożka.
A dzisiaj dziesiąte urodzinki obchodzi Mała.
Nasze dwie kochane seniorki.

Imprezy i tortu z myszek jeszcze nie było, bo wczoraj był niedobry dzień dla Kopytnych, ale dzisiaj niezwłocznie to nadrobimy.
I zadbamy o Panią Baronową i Panią Prezes. :)

Solenizantka Fil.

Solenizantka Mała.

wtorek, 07 sierpnia 2012
Latte.

Są tacy, którzy urodziny mają co najmniej dwa razy w roku. ;)
Są i tacy, którzy urodzin nie obchodzą w ogóle.
A są i tacy, którzy celebrują swój ważny dzień przeganiając Pierożka od miski ze śniadankiem.

Mowa oczywiście o dzisiejszej solenizantce (5 urodzinki), czyli syjamskiej Kawusi :)

Hm? To jakieś wstrętne pomówienie!

Zupełnie nie wiem o czym mówisz!

Zmęczyła mnie ta rozmowa.
:)

Jutro w (umowne) urodziny Pierożka pewnie będzie rewanż. Jestem o tym przekonana, bo na śniadanie kotki dostaną gurmetowego króliczka - najlepsiejsze śniadanie Filemonka. :)
A w czwartek (urodziny Małej) Pani Prezes zrobi swój porządek. :)















Mała
(Indyczek, Królik, Pani Prezes)


Fil
(Pierożek)


Latte
(Kawa)


Amber
(Lady Amber Herbu Tricolor)


Bii
(Biisława, Szylkretka)


Ptaszki


Książki



Wojaże



Koty



Pasionek



Książki o kotach



Decoupage Owcy



Filmy



Krewni i znajomi



Autko



Jedzonko



Modele



Tubka









Licznik odwiedzin:



Gości na stronie:



free counters