RSS
środa, 28 września 2011
KONKURS PASIONKOWY :)

Chodził mi po głowie ten pomysł od dłuższego czasu.
Czas go więc zrealizować. :)

Niniejszym ogłaszam konkurs pasionkowy. :)
Czytelniczo - koci. :)

Warunki konkursu:
Każdego, kto chce wziąć udział w losowaniu nagrody (o niej za chwilę) proszę o pozostawienie komentarza, w którym muszą znaleźć się odpowiedzi na 3 punkty:

1) w punkcie pierwszym należy napisać odpowiedź na pytanie "jaka jest moja ulubiona książka" i chociaż kilka słów uzasadnienia dlaczego akurat ta. Ponieważ ja osobiście zjeżyłabym się na takie dictum (nie mam ulubionej książki) może to być książka, która zmieniła jakoś Wasze życie (ja mam ich sporo), albo książka, którą lubicie i często do niej wracacie. Można napisać kilka słów, a można całe wypracowanie (blox chyba nie ogranicza długości komentarzy ;) ).

2) w punkcie drugim poproszę Was o napisanie, jaką książkę i jakie czasopismo kupiliście ostatnio. Zakładam, że dla siebie, ale może być też informacja, że "ostatnio kupiłam/kupiłem w prezencie...". Jeśli chodzi o czasopismo, to może też być gazeta - nie upieram się. :) Do nas na przykład ostatnio przyszedł pocztą (w ramach prenumeraty) nowy numer CHIPa. :)

3) z trzeciego punktu chciałabym się natomiast dowiedzieć, jaka jest Wasza ulubiona książka o kotach (może być psach, papużkach lub jaszczurkach - ogólnie o zwierzętach). Jeśli punkt 3 jest identyczny z punktem 1 - proszę o napisanie właśnie takiej informacji ("zobacz pkt 1", lub "to samo co pkt 1" itp.).

Spełnienie tego trójskładnikowego warunku daje możliwość (w drodze losowania) uzyskania efektów mojej pracy twórczej, czyli świeczki oraz podkładki pod kubek z dekupażem kocim.

szczegóły dotyczące obu przedmiotów - tutaj

O konkursie nie trzeba nikogo powiadamiać, nie trzeba też umieszczać żadnej informacji u siebie na blogu/stronie.

Wystarczy tylko napisać w komentarzach odpowiedzi na wszystkie trzy punkty, o tym, co czytacie (a dzięki czemu może poznam Was trochę lepiej). :)

Termin jest długi, żeby każdy, kto zagląda na Pasionek miał szansę wziąć udział w konkursie. A poza tym - 21 października to ważna data (moja babcia ma wtedy urodziny). :)

Tagi: koty Pasionek
22:30, ofczasta
Link Komentarze (15) »
piątek, 23 września 2011
Kocieństwo.

Kiedy przeglądałam ostatnio archiwalne zdjęcia trafiłam na takie

zrobione ze trzy lata temu zdjęcie Amber, która była jeszcze wtedy „miejscem na kota”, miała półdługie futro, skłonności do jedzenia wszystkiego, wdeptywania w kupę zaraz po jej zrobieniu i niekontrolowanego szaleństwa.

Nie pamiętam już jak to jest mieć małego kota w domu. :) Nie pamiętam mozolnego wychowywania i uczenia, że nie wolno: gryźć kabli, skakać po kwiatkach i zrzucać kwiatków, polować na ptaszka, chodzić po piecu i blatach w kuchni, wisieć na siatce i zaczepiać dorosłych kotów.

Nie muszę i nie chcę sobie przypominać – wystarczy mi radość z towarzystwa pięciu dorosłych Panienek. :)
Tak „dorosłych”, że nie stanowi dla nich większego problemu zachowywanie się czasami jak stado rozbrykanych kociąt.

Na deser, również archiwalne, zdjęcie (małej Kawy i małej Trikolorki) pod tytułem: „mycie kota za pomocą kota”. 

 

Kocieństwo, to oczywiście kocie dzieciństwo. :)

niedziela, 18 września 2011
Palmiarnia w Gliwicach.

W pierwszym dniu września, kiedy dzieci i młodzież w odświętnych (?) strojach rozpoczynały/rozpoczynała kolejny rok szkolny, Owca z Baranem udali się do gliwickiej Palmiarni. 

Z wiadomych przyczyn musieliśmy w tym roku zrezygnować z wielu zaplanowanych wycieczek (nie wspominając o urlopie), ale cóż - pozostaje mieć nadzieję, że odbijemy sobie to w przyszłym roku. :)

Na szczęście gliwicka Palmiarnia nie jest daleko, a i zwiedzanie zielonych chaszczy było bardzo przyjemne. :)

W środku na kilku drzewach wisiała informacja: 

I jak zwykle - już na samym początku spotkaliśmy,

który zachwycony był wędliną wyrwaną z przygotowanych na drogę kanapek (chrupki zostały w samochodzie - bo Owca bezmyślnie stwierdziła, że roślin kocim jedzeniem nie będzie przecież karmić...)

a potem oglądaliśmy piękne roślinki

 

 

i na wszelki wypadek nie moczyliśmy stóp w sadzawce ;)

NzM spodobały się rosiczki (które u nas jakoś nie chcą rosnąć)

i piękne drzewo, które wyglądało jak mimoza (też nam sie jeszcze nie udało wyhodować).

 

Byliśmy w kaktusiarni



i u sukulentów,



mnie zachwyciła agawa.

Znaleźliśmy też kilka znanych nam roślin, które z powodzeniem hodujemy w domu. Wśród nich była oczywiście diffenbachia (która u nas rośnie jak szalona) i monstera (jak wyżej).



Zrobiło mi się przykro gdy zobaczyłam, że musieli ściąć tak wielką monsterę, 
ale potem dotarło do mnie, że ilość korzeni powietrznych wskazuje na to, że roślinka wcale nie czuje się źle, a jej mniejsza wersja już rośnie obok (z prawej strony). :)

Były też wielgaśnie palmy,



gigantyczne bananowce,


i cytrusy.



A w chaszczach schował się kot z trzeciego zdjęcia. :)

 

Przy wyjściu zaś rosły takie oto kwiatki.

 

Autorem wszystkich zdjęć jest NzM. :) 

czwartek, 15 września 2011
Na balkonie, w dzień targowy...

Gdy zobaczyłam to zdjęcie

zrobione przez NzM, to przyszło mi do głowy, że to materiał na kolejną zagadkę.  :)
Bardzo prostą zagadkę, ponieważ od razu widać, że Bii śpi w gigantycznej misce (w której często nawadniamy kwiatki), która z kolei stoi na balkonie. :) 

Zdjęcie jest częścią sesji balkonowej (choć nie tylko), którą NzM zrobił ostatnio naszym Futrzastym. :)

Jest więc Bii, w misce

i Amberzątko w światło-cieniu (ten dziwny wiecheć w lewym górnym rogu, to trawa dla kotów, z lekko podsuszonymi listkami - takie Tricolorka lubi najbardziej). 

Pierożek też nie pogardziła słoneczną miejscówką na parapecie,

Latte uznała, że balkon jest passe,

podobnie jak Indyczek, która właśnie wzięła kąpiel i układa się do snu.

Zdeklarowanym fanem balkonu jest niezmiennie nasz kanarkosikorek - Gloster :)

  

środa, 14 września 2011
Zagadka :)

Dzisiaj będzie jedynie zagadka z cyklu znanego mi z dzieciństwa (i ulubionego prawie tak bardzo, jak Połącz kropki od 1 do 356, albo Pokoloruj kwadraty na zielono, trójkąty na żółto, a kółka na czerwono i podpisz obrazek ;) ).
Tak więc: znajdź co najmniej 5 różnic między zdjęciami poniżej*.

*umówmy się, że balans bieli nie będzie tutaj brany pod uwagę. :) Pierożek był w "szale wieczornym" a ja nie miałam zamiaru błyskać jej lampą w te wielkie oczyska. ;)

 

 

Tagi: fil Pasionek
22:49, ofczasta
Link Komentarze (10) »
poniedziałek, 12 września 2011
Napuchacona Latte.

Tak proszę Państwa, to jest Latte.
I ja też nie wiem jak ona to zrobiła, że jest dwa razy większa niż dotychczas.

Zdjęcie syjamki jest na rozgrzewkę, bo tak naprawdę chcę dzisiaj wszystkich gości Pasionka zaprosić nam mój świeżo założony blog.

Poświęciłam go niedawno odkrytej w sobie pasji, którą zamierzam doskonalić (uprzednio, rzecz jasna, się nauczywszy). 

Blog jest umieszczony na wordpressie, do którego się w końcu całkiem przeniosę jeśli tylko blox nie przestanie mnie irytować wariactwami, które wyprawia.

piątek, 09 września 2011
Mobilność kocia.

Zastanawialiśmy się ostatnio z NzM jak to z tymi kotami naprawdę jest. :)

No bo tak:

Sytuacja pierwsza.

W stronę balkonu idzie Baran. W jednej ręce dzierży klatkę z Glosterem (w ciepłe dni nasz ptaszek uwielbia droczyć się z innymi pierzastymi mieszkającymi na okolicznych drzewach i choinkach*), a w drugiej stołeczek niezbędny do uwieszenia klatki u samego daszku, na wsporniku,  na balkonie. Usiłuje przejść (Baran, nie Gloster) przez próg balkonu manewrując między wielkim bukietem mieczyków, który kupił Owcy na urodziny, rozłożoną suszarką z wywieszonym przez Owcę praniem, monsterą, która coraz bardziej rozszerza aneksję terytorialną swoimi ponadmetrowymi liśćmi, fikusem, któremu też nic nie brakuje (rozrasta się jak wariat) oraz FILEMONEM wywalonym "do góry kołami" w progu balkonu, który ani myśli się ruszyć z miejsca, żeby ustąpić Dwunożnej, objuczonej istocie. :)

Sytuacja druga. 

Przedpokój (dużo miejsca). Leży czujnie - z podwiniętymi łapami - Pierożek (lub jakikolwiek inny kot). Któreś z nas przechodzi z kuchni do pokoju (nawet nie wchodząc w zasięg kocich wibrysów), a tu się kot zrywa z wyrzutem, że "chcieliśmy go rozdeptać!".

Zrozum tu te puchate futra... 

*jeśli może czyta ten fragment calleh, albo inny znawca - ciekawi nas od jakiegoś czasu odpowiedź na pytanie - czy kanarek, który udaje/udawał kanarkosikorkę przez całe lato na balkonie będzie również w zimie - czyli w domu - ćwierkał a nie śpiewał? Jak to w ogóle jest możliwe żeby aż tak mu się odmieniło? :) 

 

21:24, ofczasta
Link Komentarze (4) »
środa, 07 września 2011
Kubek z przesłaniem.

Gdyby ktoś miał jakiekolwiek wątpliwości, to na kubku znajduje się oczywiście owca (z nowej serii pewnej firmy na N.). FochOwca z różowymi spinkami do włosów w kształcie wisienek i różowymi getrami (których tu niestety nie widać).

Tagi: Pasionek
21:50, ofczasta
Link Komentarze (4) »












Mała
(Indyczek, Królik, Pani Prezes)


Fil
(Pierożek)


Latte
(Kawa)


Amber
(Lady Amber Herbu Tricolor)


Bii
(Biisława, Szylkretka)


Ptaszki


Książki



Wojaże



Koty



Pasionek



Książki o kotach



Decoupage Owcy



Filmy



Krewni i znajomi



Autko



Jedzonko



Modele



Tubka









Licznik odwiedzin:



Gości na stronie: