RSS
niedziela, 22 września 2013
Zmiana.

Ponieważ jest, jak jest (a nie jest dobrze), to niusy na Pasionku będą pojawiać się w zależności od możliwości, czyli: normalnie, rzadko, nienormalnie, wcale.
Dopóki nie znajdę wyjścia z sytuacji, z której wyjścia nie ma...

Z kilku powodów postanowiłam przesunąć termin zakończenia Pasionkowego Wyzwania Czytelniczego. Owe powody to:

- bo ktoś mnie o to poprosił,
- bo najnowsza książka Kinga (a przecież to głównie o niego chodzi) pojawi się w najbliższy wtorek i trzeba mieć trochę czasu na przeczytanie tych 653 stron,
- bo tak,
- bo mogę.

Tak więc - czytamy to wszystko, o co prosiłam tutaj do

13 października 2013 roku.

Jeśli ktoś (oprócz Ani) ukończył już PWC, to bardzo proszę o informacje i wykazy (w komentarzach do tego wpisu). 
Przepraszam, ale nie miałam możliwości śledzić ostatnio wszystkich recenzji na Waszych blogach, więc zestawienie tego, co przeczytaliście - na przykład tak, jak zrobiła to Wilddzik (pod zdjęciami z wakacji) - będzie dla mnie dużym ułatwieniem. Dziękuję. 

 

Tagi: Pasionek
16:24, ofczasta
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 09 września 2013
ooo



16:59, ofczasta
Link Komentarze (3) »
środa, 04 września 2013
Wczoraj :)

Rozbawiło, ale i rozmyśliło (rozrefleksjonowało? ;) ).

 

źródło 

Dla niewładających językiem lengłydż - swobodny przekład: 

- Zapomnij o przeszłości, nie możesz jej zmienić.

- Zapomnij o przyszłości, nie możesz jej przewidzieć.

- Zapomnij o prezencie (lub: teraźniejszości), bo nie mamy dla Ciebie żadnego.

:) 

Tagi: Pasionek
08:39, ofczasta
Link Komentarze (6) »
niedziela, 01 września 2013
Bii i owce.

Dzisiaj będzie kolejna fotka z cyklu "gdzie kotom nie wolno".

Prasuję zazwyczaj w nocy. Tak wyszło. Nie jest to czynność jakoś szczególnie przeze mnie znienawidzona. Chyba nawet lubię prasować, chociaż mój kręgosłup ma zazwyczaj inne zdanie na ten temat. ;)

Koty mają moje prasowanie gdzieś (tylko Mała bała się żelazka, które nieoczekiwanie robiło puff!).

Za to Bii czeka cierpliwie i starannie wykorzystuje moment, kiedy zanoszę wyprasowane rzeczy do szafy. Żelazko już jest wtedy wyniesione, a deska jeszcze trochę ciepła. Efekt?

Grzanie szylkretowej dupki :)

Tak, to stado owiec, to mój pokrOwiec na deskę do prasowania.
A zdjęcia są tak tandetnej jakości, bo był środek nocy, nie chciało mi się szukać obiektywu do aparatu i fociłam Galaktyką.

Bii nauczyła się dwóch rzeczy od Indyczka. Jedną z nich jest warczenie pod drzwiami wyjściowymi. Kiedy słyszy, że coś dzieje się na korytarzu, to jest w stanie biec przez całe mieszkanie warcząc na intruza. Tylko Mała tak robiła. 

20:34, ofczasta
Link Komentarze (3) »














Mała
(Indyczek, Królik, Pani Prezes)


Fil
(Pierożek)


Latte
(Kawa)


Amber
(Lady Amber Herbu Tricolor)


Bii
(Biisława, Szylkretka)


Ptaszki


Książki



Wojaże



Koty



Pasionek



Książki o kotach



Decoupage Owcy



Filmy



Krewni i znajomi



Autko



Jedzonko



Modele



Tubka









Licznik odwiedzin:



Gości na stronie:



free counters