RSS
niedziela, 28 października 2012
Better late than never...

Dzisiaj moja ulubiona pora roku przybrała swoje zdecydowanie nielubiane (przeze mnie) oblicze. Zimowo-śnieżne. W nocy, kiedy odchodziłam w objęcia Morfeusza, a od dwóch godzin była już niedziela, to jeszcze było w miarę znośnie. Rano natomiast okazało się, że ktoś mi popsuł rzeczywistość, że wszędzie jest white shit i jest zimno, a Pierożek sępi po piecem, że łapeczki (łyse) i brzuszek (j.w.) marzną. Cała reszta Futrzastych (choć nie łysa), z wełnistą Owcą na czele - myśli podobnie (że zimno i że odnóżą marzną).

I pomyśleć, że jeszcze tydzień temu było tak pięknie!
W ostatnim dniu jesiennego lata wybraliśmy się z Baraniastym do parku.
Było tak kolorowo! I nie mam tutaj na myśli pomalowanych na szalone kolory alejek (dla rowerów - oczodajna czerwień, dla rolkarzy - bardziej stonowana zieleń). ;)
A w
senior gardenie Owca się tak rozochociła, że zdjęła z siebie trzy wierzchnie warstwy (polar, sweter i szalik) i w krótkim rękawku szalała z apratem. 
Dzisiaj, wyjmując z szafy czapki, szaliki, kozaki i zimowe kurtki, pomyślałam z rozrzewnieniem o minionej niedzieli.

Jeśli macie podobnie, to zapraszam w podróż do przeszłości, czyli do pięknej, kolorowej - minionej już niedzieli - w owczym obiektywie. :)

Klik do jesieni 

niedziela, 14 października 2012
BraveFil. :)

O tym, że Fil jest stateczną damą wiedzą prawie wszyscy.

Są jednak takie okoliczności, w których w spokojną Panią Baronową wstępuje szalone, rozbawione kocię.

Te okoliczności to na przykład podejrzane zachowanie chodniczka w sypialni. O tak! Nawet się kot nie obejrzy, a taki chodniczek może nieoczekiwanie zaatakować! I co wtedy? I wtedy trzeba się bronić. Trzeba gryźć i drapać (turlać się i majtać łapami w powietrzu w sposób nieskoordynowany) oraz (czasem) miauczeć walecznie. :)

A jak jeszcze Personel rzuci kuleczkę, to Pierożek wygląda tak:


 

22:24, ofczasta
Link Komentarze (14) »
środa, 10 października 2012
Jedna z ośmiu.

Tym razem chodzi o Panią Glosterową (Melę). 
O jej niechęć do współpracy z Hodowcą i krnąbrność. :)

Ja mam tu wskoczyć? Nie sądzę… 

 

Autorem zdjęcia i tytułu do niego jest oczywiście NzM.

Czas i miejsce akcji to sesja próbna robiona w specjalnej budce* do fotografowania ptaszków. Pozostałe zdjęcia Pani Glosterowej można zobaczyć tutaj.
Mnie najbardziej spodobało się to. :)

*profesjonalną budkę zrobił sobie Baraniasty oczywiście sam.  :)

Dodałam nowe (chociaż podczytywane od bardzo, bardzo dawna) linki do swoich ulubionych.
Jeśli Autorki kiedyś trafią na Pasionek, to mam nadzieję, że nie będą miały mi tego za złe. :)
Bardzo odpowiada mi sposób, w jaki prowadzą swoje blogi. Chociaż każda robi to inaczej. :) 















Mała
(Indyczek, Królik, Pani Prezes)


Fil
(Pierożek)


Latte
(Kawa)


Amber
(Lady Amber Herbu Tricolor)


Bii
(Biisława, Szylkretka)


Ptaszki


Książki



Wojaże



Koty



Pasionek



Książki o kotach



Decoupage Owcy



Filmy



Krewni i znajomi



Autko



Jedzonko



Modele



Tubka









Licznik odwiedzin:



Gości na stronie:



free counters