|
sobota, 19 maja 2012
Słoneczna kąpiel Bii.
Ponieważ nie wszystko jest dokładnie takie, jak bym chciała i nie wszystko układa się tak idealnie, jak powinno, to zdecydowanie trzeba zasypać Pasionek kocim futrem. To zawsze jest dobry pomysł. ;) Bo przynajmniej koty układają się tak, jak bym chciała i są dokładnie tak idealne, jak być powinny. :) Dzisiaj Biisława Torbiasta. Rude majtaski na wierzchu.
Budzimy się i zaczynamy od umycia buźki.
Następnie wykonujemy skłon
żeby zrobić pedikiur i umyć stópki.
Bardzo dokładnie (różowy ręcznik niezbędny).
sobota, 12 maja 2012
Płaszczka.
Latte: Niech zgadnę, napiszesz na Pasionku, że Kawa wam się rozlała?
A wiesz Latte, że to jest niezły pomysł? :)
Poza tym wszyscy wiedzą, że to wina perspektywy, prawda? :)
Zajrzyjcie koniecznie do Glosterowskich.
niedziela, 06 maja 2012
Fur.
Wygląd naszego mieszkania w ostatnich dniach doskonale ilustruje poniższy komiks z Garfieldem: - Garfield, wszędzie jest Twoja sierść! - Zobacz, nie ma jej na przykład na sufi..... - Nie ważne.
Amber doszła do wniosku, że już jest lato i należy zdjąć zimową sukienkę.
No co? Wyczeszcie mnie ładnie! Pomogło na chwilę, bo później Lady Amber kontynuowała misję "zostawiam swoją sierść wszędzie".
piątek, 04 maja 2012
Fotel z założenia balkonowy.
Roślinki posadzone, lato na termometrze, do pracy iść nie trzeba, koty wyszczotkowane... ale czegoś brakuje. No tak! Fotela ogrodowego (u nas w wersji balkonowej). Tyle, że już jest zajęty, a Dwunożni mogą sobie na balkonie... postać. :) Albo posiedzieć, w pokoju, jak już się fotel zwolni. Nieprawdaż? :) Bii: Ten Personel to ma jednak fajne pomysły. Taki wygodny fotel mi postawili i jeszcze w słoneczku!
Mała: Postawili go chwilowo tutaj nie dla Ciebie, tylko dlatego, że na balkonie się pranie suszyło. Poza tym - przesunęłabyś się trochę - miejsca wystarczy na dwa koty. Szczególnie jeśli jeden jest taki chudy jak ja.
Bii: Ty coś do mnie mówiłaś?
Bii: Nie ma mowy. Ta miejscówka jest moja! Zobacz jak idealnie w słoneczku!
Mała: A to się wypchaj.
Bii: A Ty wiesz, że rzeczywiście coś bym zjadła...
środa, 02 maja 2012
Kłębuszkowo.
Tak ciężko pracujące kotki jak nasze, muszą kiedyś wreszcie odpocząć! Rogalik syjamski. Kłębuszek trójkolorowy.
Słodki Pierożek.
Najstarsza i Najmłodsza.
wtorek, 01 maja 2012
Chorzowskie tulipki.
Wielką Polską Majówkę (czy jak jej tam...) spędzamy - jak już pisałam wczoraj - bardzo aktywnie. Chodząc do pracy i nadrabiając zaległości domowe w sprzątaniu. Tymczasem w niedzielny poranek się rowerowaliśmy. Tym razem rzeczywiście było to rano, bo o 9:00 byliśmy już w parku. Dzikich tłumów nie stwierdziliśmy, a jeździło się bardzo przyjemnie ( no może z wyjątkiem tej znienawidzonej górki do planetarium...). Chwilę odpoczynku spędziliśmy w "Senior Garden" (NzT mówi, że to miejsce w parku, z ławeczkami, szczególnie ulubili sobie seniorzy - tam czytają, opalają się, nicnierobią), a ja buszowałam wśród parkowych tulipanków. Nie jest to co prawda ogród w Keukenhof, ale tulipany też są bardzo ładne. Z przekąsem stwierdzę tylko, że miotałam się z aparacikiem przez 15 minut między grządkami, po czym podszedł Baraniasty, wziął mojego G9 i bez zastanowienia cyknął najlepszą fotkę z tego wielopaku tulipanowego. Jak zwykle, rzekłabym. ;) Podle zazdroszcząc (że ja tak nie potrafię) wrzuciłam ją jako ostatnią. :))
A tu szafirki.
I na różowo kwitnące drzewko.
A o tym jak ciężko pracowały Puchate Panienki w ten "wolny" czas będzie następnym razem. :)
poniedziałek, 30 kwietnia 2012
Rozwiązanie ptasiego konkursu.
Jury konkursowe obradowało długo i burzliwie... I na koniec - dwie Dziewoje: Szafirka-Esterka i Pani Glosterowa-Mela. :)
wtorek, 24 kwietnia 2012
Kocyk...
... Pierożka w kolorze Pierożka. Dla wszystkich pozostałych prezentuję na Pasionku. :)
Widzicie jaki Fil ma doskonały kamuflaż? :) I jeszcze piórka, bo dawno nie było.
Pogoda zrobiła dzisiaj ze mnie GłupOwcę. Miało nie padać (ewentualnie drobne opady po 20:00), a tymczasem już od 15:00 padał deszcz - do wieczora.
Pamiętacie o KONKURSIE? :)
niedziela, 22 kwietnia 2012
Ornitolożka.
Czekajcie no, pierzaste paskudy, niech no tylko Dwunożni wyjdą, już ja wam tam zrobię porządek w tej klatce! Skończy się ćwierkanie, jajkowanie i inne takie! I... Bii!
Tak Owieczko? Tak Baranku? Ja, Wasza grzeczniusia Szylkrecia rozmawiałam właśnie z ptaszkami. O tym, że bardzo pięknie śpiewają, i jak je l u b i ę, i że chętnie im pomruczę do snu... a poza tym
przecież tylko grzecznie sobie siedzę...
niedziela, 15 kwietnia 2012
Buraczki i pierożkowanie.
Wpisy u Basi i u Przemka i Sowy przypomniały mi o tym, co Lady Amber wymyśliła ostatnio.
Gdyby ktoś miał jakiekolwiek wątpliwości - już wyjaśniam. Miska była po buraczkach. Z dużą ilością chrzanu. :)
A na dokładkę Fil, czyli co robi Pierożek gdy jej sie nudzi:
Pod bródką proszę!
W tym miejscu dokładnie!
Dlaczego tak krótko?! ("uszko się wygło temu Pierożku") :) |
Archiwum
Zakładki:
Hobby moje i nie tylko :)
KOTY (i ludzie)
Koty zagraniczne
Kulinaria
LUDZIE (i Koty)
Ptaszki
Rękodzieło
Zwierzaki, które lubię, a które nie są kotami :)
![]() ![]() (Indyczek, Królik, Pani Prezes) (Pierożek) (Kawa) (Lady Amber Herbu Tricolor) (Biisława, Szylkretka) ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Licznik odwiedzin: Gości na stronie: ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() WYGRAŁAM U BASI ![]() |