Wpisy z tagiem: Bii

piątek, 04 maja 2012
Fotel z założenia balkonowy.

Roślinki posadzone, lato na termometrze, do pracy iść nie trzeba,  koty wyszczotkowane... ale czegoś brakuje. No tak! Fotela ogrodowego (u nas w wersji balkonowej).

Tyle, że już jest zajęty, a Dwunożni mogą sobie na balkonie... postać. :) Albo posiedzieć, w pokoju, jak już się fotel zwolni. Nieprawdaż? :)

Bii: Ten Personel to ma jednak fajne pomysły. Taki wygodny fotel mi postawili i jeszcze w słoneczku! 

 

Mała: Postawili go chwilowo tutaj nie dla Ciebie, tylko dlatego, że na balkonie się pranie suszyło. Poza tym - przesunęłabyś się trochę - miejsca wystarczy na dwa koty. Szczególnie jeśli jeden jest taki chudy jak ja. 

 

Bii: Ty coś do mnie mówiłaś?

 

Bii: Nie ma mowy. Ta miejscówka jest moja! Zobacz jak idealnie w słoneczku! 

 

Mała: A to się wypchaj. 

 

Bii: A Ty wiesz, że rzeczywiście coś bym zjadła...

 

środa, 02 maja 2012
Kłębuszkowo.

Tak ciężko pracujące kotki jak nasze, muszą kiedyś wreszcie odpocząć!
A że przez ostatnie kilka dni Jaśniepanny czynnie nadzorowały prace domowe, to (jak widać poniżej) zmęczyły się bardzo. :)

Rogalik syjamski. 

 

Kłębuszek trójkolorowy.

 

Słodki Pierożek.

 

Najstarsza i Najmłodsza. 
(zdjęcie obrazuje też moje możliwości pracy przy komputerze - jak widać - nie mam nawet gdzie usiąść). :)

 

niedziela, 22 kwietnia 2012
Ornitolożka.

Czekajcie no, pierzaste paskudy, niech no tylko Dwunożni wyjdą, już ja wam tam zrobię porządek w tej klatce! Skończy się ćwierkanie, jajkowanie i inne takie! I...

Bii!

 

Tak Owieczko? Tak Baranku? Ja, Wasza grzeczniusia Szylkrecia rozmawiałam właśnie z ptaszkami. O tym, że bardzo pięknie śpiewają, i jak je  l u b i ę,  i że chętnie im pomruczę do snu... a poza tym

 

przecież tylko grzecznie sobie siedzę... 

13:49, ofczasta
Link Komentarze (8) »
wtorek, 10 kwietnia 2012
O lataniu.

Proszę Państwa, oto Feniks. :)
Żeby wyglądał tak, jak na poniższych zdjęciach potrzebowaliśmy całej niedzieli. 

Ale było warto, bo na tle błekitnego nieba prezentował się wczoraj bosko, wzbudzając zachwyt zebranej gawiedzi. :)

Feniks leżący na brzuszku (rozpiętość skrzydeł - ok. 2 metry) 

 

i na pleckach

 

(widać zamalowane serwa).

A tutaj i tutaj można zajrzeć, żeby zobaczyć świetne zdjęcia lotnicze. :) 

 

W następnym odcinku dowiemy się na co patrzy Szylkretka. ;)

 

niedziela, 25 marca 2012
Wiosenne wietrzenie futer. :)

Odświeżyłam trochę Pasionek, zrobiłam małe zamieszanie w bocznej szpalcie. ;)
Owieczka ani kot nie zniknęły, "zjechały" jedynie na sam dół i - jak na wiosnę przystało - dołączyły do nich pingwiny. ;) Polecam irytowanie nielotów kursorem myszki (drepczą za nim właśnie). :))

A dzisiaj wietrzenie Futrzastych. 

Kolejka do wiosny ;)

 

Zajęcie najlepszych miejscówek (Pierożek).

 

Niektórzy zaczynają się rozpychać (bo miejsca jakoś mało...),

 

niektórym się to przestaje podobać,

 

a jeszcze inni anektują całe dostępne powierzchnie parapetowe (i nie tylko). :)

 

środa, 21 marca 2012
Pięciopak wiosenny.

Przewrotny, ale co ja poradzę, że Futrzaste Panny dokładnie tak witały pierwsze wiosenne i ciepłe dni?

Zdjęcie przygotował NzM i wiem, że niektóre jego elementy już widzieliście, ale liczy się idea - słońce, wiosna,  otwarty balkon i/lub miejscówki na parapecie, a Jaśniepanny na piecach i w innych miejscach, gdzie ciepło w zadek. ;) 

poniedziałek, 05 marca 2012
Poniedziałek.

To nie był jeden z moich lepszych dni.
Wręcz przeciwnie.
Zgubienie się na środku sąsiedniego osiedla, w drodze do mechanika (u którego byłam już jakieś ochnaście razy i osobiście karmiłam tam zaprzyjaźnione koty) było tylko jedną z mniej spektakularnych rzeczy (za to chyba najbardziej żałosną).

Przy wypisywaniu kartek postcrossingowych zapomniałam większości słów po angielsku (i Baraniasty w wersji słownik pol-ang exclusive był mi niezbędny...), a upychanie plastikowych śmieci w worze (robię to co miesiąc - bez żadnego problemu i z dobrym efektem) zaoowocowało rozerwaniem tegoż i rozsypaniem się śmieci po całej kuchni.

Jak dobrze, że za pół godziny już będzie wtorek.

Macie czasami takie przedziwne dni, kiedy nic się nie układa, a wykonywane (normalne, codzienne) czynności kończą się wręcz nieprzewidywalnie?

Życzę Wam spokojnej nocy, a ja idę w ślady Bii. 

 

Tagi: Bii Pasionek
23:35, ofczasta
Link Komentarze (9) »
czwartek, 01 marca 2012
Nuda.

Szanowny blox pokazuje, że pozostało tylko kilkanaście komentarzy do magicznego 1k. Nie wiem na kogo przypadnie komentarz milenijny (tysięczny), ale koniecznie muszę przemyśleć jakieś niespodzianki w tej kwestii. :)

Tytuł dzisiejszego wpisu jest przewrotny, ponieważ jest to słowo określające stan, którego tak naprawdę nie znam. Nudzą się nasze Koty (ale im, rzecz jasna, wolno ;) ), nudzą się ludzie wokoło, a ja ciągle narzekam na coś zupełnie przeciwnego (brak czasu).

Znajoma zapytała mnie kiedyś co robię po przyjściu z pracy do domu. Szukała inspracji, bo jej po prostu (jak powiedziała) "w domu się nudzi". Kiedy opowiedziałam jej jak wygląda przykładowe owcze popołudnie (od 15:15 do 23:50), to była w szoku. Nie potrafiła tego ogarnać. Dokładnie tak samo, jak ja nie potrafiłam zrozumieć, jak można "nie mieć co zrobić" (nawet jeśli ktoś nie posiada 5 Futrzastych Panienek oraz Państwa Glosterowskich).
Nie nudziłam się jagnięciem będąc, nie nudzę się tym bardziej teraz. Jest tyle rzeczy do zrobienia, a tak mało czasu...

Z życzeniami miłego czwartkowego dnia dla Pasionkowników - zdjęcie Biisławy (z serii: Dziwne miejsca do spania), która tym razem na swoje legowisko wybrała wełniany ogrzewacz do stóp. :)

Tagi: Bii Pasionek
11:13, ofczasta
Link Komentarze (4) »
środa, 22 lutego 2012
Kocio, ale również zagadkowo.

Czekamy z kotami na wiosnę, zimy mając już powyżej uszu.
Szczególnie lodu zalanego wodą i wiecznie zmarzniętych dłoni.
Ale chyba nie należy zbytnio narzekać, tylko cieszyć się, że nie ma już temperatur subpolarnych.

Wypadałoby też napisać (choć to już prawie tydzień później), że w Dniu Kota podarowaliśmy kociambrom święty spokój (pojechaliśmy do biblioteki na spotkanie "z okazji"). Oprócz świętego spokoju dostały też (na kolację) surowego indyka oraz (Pierożek) biust z kuraka. Jaśniepanny okazały na tę okoliczność zadowolenie. :)

Dziś będzie zdjęcie zmrużonej Kolorowej Młodzieży:

oraz zagadka: nasza Pasionkowa Rodzina powiększyła się o jeden byt.
Jest nas teraz w domku dziewięcioro. 

Kim jest to dziewiąte jestestwo? :)

niedziela, 05 lutego 2012
Wszystkie obecne.

Nawet ja, chociaż nie do końca w formie.
Uziemiło mnie i to pewnie jeszcze na trochę. Tryb "zombie" powoli mi się wyłącza, ale jeszcze nie jest oszałamiająco. :( 

Koty tymczasem zachwycone. Oczywiście nie tym, że jestem chora i snuję się po domu, ale tym, że w domu jest ciepło (bo NzM pali w kominku) i można się wylegiwać razem z Owcą. Kolejne warstwy kocyków, kołdra, o tak - to jest to, myślą sobie Futra - tak możemy przetrwać zimę.

Rozumiem je. Ja też lubię mieć ciepło (20 stopni), a nie 16. :)
Tymczasem z przerażeniem obserwuję słupek rtęci na termometrze zaokiennym... Mam wrażenie, że jak w końcu wyjdę z domu, to zmrozi mnie już w samych drzwiach i na tym się skończy...

Eksploracja przyniesionego drewna na opał. 

 

W komplecie! 

A tu już tylko wytrwałe Niuchaczki: Pierożek, Słodka Tri i Biisława Torbiasta. :)

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7









Mała
(Indyczek, Królik, Pani Prezes)


Fil
(Pierożek)


Latte
(Kawa)


Amber
(Lady Amber Herbu Tricolor)


Bii
(Biisława, Szylkretka)


Glosterowscy


Książki



Wojaże



Koty



Pasionek



Książki o kotach



Filmy



Krewni i znajomi



Autko



Jedzonko



Modele



Tubka









Licznik odwiedzin:



Gości na stronie:



free counters




























WYGRAŁAM U BASI