Wpisy z tagiem: krewni i znajomi królika

środa, 19 marca 2014
Drimtim.

Tak ich nazywa M.
A mnie, kiedy zobaczyłam to zdjęcie, skojarzył się duet, który planuje zawładnąć światem. :)
Dzisiaj jeszcze przeczesuje szafki, ale jutro (to pewne) świat będzie należał do nich. :)

 

M. wyraziła zgodę na publikację Córki i Kota na Pasionku ;)

Przy oglądaniu zdjęcia należy sobie zwizualizować perlisty chichot dwulatki.
I wyobrazić zakochanego w niej ośmiokilowego Tyrana. ;) 

A zdjęcie jest z okazji, ponieważ Panna H. obchodzi dzisiaj drugie urodziny! 

 

źródło 

piątek, 28 lutego 2014
Cat people.

Bardzo mi się podoba amerykańskie określenie osoby, która lubi koty: cat person.
Wydaje mi się, że jest o wiele przyjemniejsze w odbiorze niż: kociara. :)

Na spotkaniu w Siemianowicach było sporo kociarek i kociarzy w różnym wieku.  :)
Były też oczywiście koty.

To jest Muszka. Kotka po przejściach. Ma krótszy ogonek, uszkodzony pyszczek i nie ma uszka. Ale gdyby nie była czyjaś, to zabrałabym ją ze sobą do domu. :)
Słodziak taki i przylepka. 

  

A to jest Milenka. Mam mnóstwo zdjęć Milenki ze swoją ukochaną pańcią, bo kotka tuliła się do dziewczynki przez prawie całe spotkanie. Obułapnie. :)

 

Nie zapamiętałam imienia tego kociambra, ale jest to czarny królewicz ze srebrnymi końcówkami łapek i pyszczka.

 

To jest oczywiście Kiler, co ma oczy jak spodki. O jego odwadze niejedno może powiedzieć Sarenzir. :)

 

A to jest (o ile dobrze usłyszałam) Misia. Koteńka długo wytrzymała na kolankach u swojego pancia, a potem rozpoczęła zwiedzanie. Na smyczce, ale i tak nie nadążyłam fotografować. :)

 

Robienie zdjęć na takim kocim spotkaniu to niełatwe zadanie dla Owcy, bo chciałabym robić trzy rzeczy na raz: 

- zdjęcia, na których złapię właściwy moment
- głaskać i czochrać kociambry
- rozmawiać z innymi miłośnikami kotów.

Jakoś się jednak udało i z kilku zdjęć jestem naprawdę zawodowolona. Z kilku rozmów również. :)
Bo, że koty były zachwycające, to przecież widać. :)

 

Wracając do tytułu dzisiejszego wpisu - czy będąc miłośnikami kotów gromadzicie wokół siebie rzeczy związane ze swoimi ulubieńcami?

Poniższy komiks idealnie oddaje to, jak to jest ze mną. ;)

 

źródło 

Więcej do oglądania: tutaj. Rysowniczka jest genialna!

Rajstopy, które "wychodzą" z pudełka przypomniały mi, że kupiłam sobie niedawno popielate getry, o takie właśnie:

 

źródło

Chodzę w nich do pracy ;) , ale nie robią już takiego wrażenia jak cieliste rajstopy (20 den), które wyglądają jak tatuaż (wielki łeb tygrysa) na łydkach. :D 

wtorek, 18 lutego 2014
Zaproszenie.

Z okazji wczorajszego Święta. :)

Spotkanie odbędzie się w najbliższy piątek, po południu.
Za każdym razem jest bardzo sympatycznie, więc mam nadzieję, że i tym razem tak będzie.

 

niedziela, 05 stycznia 2014
Uśmiechowo.

Rowerowaliśmy dzisiaj. Rowerujemy tak sobie od 26 grudnia (o tym będzie osobny wpis), z przerwami, rzecz jasna, ale sam fakt, że w GRUDNIU można (w sensie: ja mogę!) jechać na rowerze do parku był dla mnie mocno zaskakujący. :)

Wróciłam z paną, ale i z uchachaną paszczą.

Głównym powodem mojej radości, było to Wspaniałe Zjawisko. Głównym, bo rowerowanie, spotkanie z Mo oraz dokarmianie wszelkich stworzeń parkowych, to kolejne powody, aby przez resztę dnia się uśmiechać. :)

Żeby więc nadal pozostać w tym pozytywnym klimacie, zobaczcie, co wymyślił Simon (z okazji Helołinu, ale się zagapiłam). :)

Arachnofobicy (arachnofobiarze? :) ) niech sobie może odpuszczą seansik. 

 źródło

piątek, 06 grudnia 2013
Poważnie.

Dzisiaj będzie poważnie, bo i zagadnienie ma taki charakter.
Niektórym może się wydawać, że gdzie tam koniec roku, ale to przecież już za 25 dni.

Wkleiłam po prawej stronie, pod listą zakładek pomniejszony plakat,



który znalazłam u Amyszki.

Jeśli choć jedna osoba zrezygnuje z takiego "świętowania" Sylwestra, to już będzie dużo.

A ja wtedy podziękuję tej "chociaż jednej osobie" w imieniu moich kotów i kanarków oraz zaprzyjaźnionych psów.  

środa, 04 grudnia 2013
Ofcolwy.

Jestem, żyję, chociaż nadal nie mam czasu. 

Dzisiaj miałam jeden dzień urlopu i znowu mi się wydawało, że nadrobię zaległości z ostatnich dwóch miesięcy. O, słodka naiwności.

Ostatnio przeczytałam jakieś 15 książek w dwa tygodnie.
Niekoniecznie wartościowych...


Niedawno dostałam od M. fotkę (dostępną u niej na Instagramie) szopki przygotowanej przez Drugorodną do szkoły. I wywiązał się dialog mejlowy. Ale najpierw zdjęcie:

 

Napisałam: Co tam wół (to jest wół, prawda?), co tam Józek ze słomką, te owce! 

Dowiedziałam się, że to jest osioł a nie wół (na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że proporcje mnie wywiodły w pole :D ), bo 

Widziałaś woła z takimi długimi uszami? oraz

A to są owcolwy! Są 2 teorie: jedna, że taka ofcolwa to odstrasza wilki i nie trzeba pasterza, a druga że to lwy, co zjadły ofce i się przebrały i też odstraszą wilki, więc pasterza nie trzeba. :DDD

Oznajmiam zatem, że poległam. :D 

piątek, 12 lipca 2013
Nie Amber,

chociaż też trikolorka. :)

Jednym słowem (krótki) wpis o tym, co M. przywiozła mi znad morza. 
No dobrze - nie przywiozła, tylko przysłała, ale i tak. ;)

Oprócz kartki (bo wie, że lubię) zawierającej podstawowe i cenione przeze mnie elementy (piaseczek, morze, latarnia morska), co jakiś czas dostawałam mejla z trykotką.

M. wie jaką słabością darzę trikolorki (szczególnie nadmorskie...), a ja sobie myślę, że dobrze, że to ona tam była, a nie ja (my), bo na zdjęciu by się nie skończyło... ;)

Zobaczcie sami:

 

 

I jeszcze jedna.

 

autorką wszystkich fotek, jest oczywiście M. 

Ale niestety, trójkolorowy elektroniczny strumień zakończył się wraz z powrotem M&Spółki z wakacji. :(

niedziela, 03 lutego 2013
Zaproszenie.

Światowy Dzień Kota (17 lutego) można obchodzić w różny sposób - przypuszczam, że Futrzastym najbardziej spodobałoby się maksimum uwagi przez cały dzień. Zabawy z ulubionymi myszkami (rzucanymi przez Dwunożnych), z laserkiem, w szeleszczącym tunelu - co tam dany Wąsacz lubi.
Gdy do tego dodamy częste (a najlepiej bezustanne) podawanie przysmaczków i mnóstwo głasków, to z pewnością zdobędziemy uznanie większości Darmomiałków. :)

To dla Kociambrów. A dla Personelu? Personel, być może, dzień wcześniej (16 lutego) uzyska wolne popołudnie i weźmie udział w spotkaniu z okazji Dnia Kota.
Nieobecność sobotnią należy wynagrodzić Kociambrom w niedzielę - to jasne. ;)

Takie zaproszenie otrzymałam niedawno, wraz z pozwoleniem na "podanie dalej".
Co prawda mało kto ostatnio zagląda na Pasionek, ale może kogoś to wydarzenie zainteresuje.

 

Spotkania w MBP w Siemianowicach Śląskich mają bardzo sympatyczny charakter. Rozmawiamy o kotach, chwalimy się zdjęciami naszych Futrzaków - jest miło i "kotolubnie". :)
Może ktoś poczuje sie zainteresowany i przyjedzie?
Uprzedzam - można natknąć się na Owcę, a nawet na Baraniastego! :)
 

środa, 10 października 2012
Jedna z ośmiu.

Tym razem chodzi o Panią Glosterową (Melę). 
O jej niechęć do współpracy z Hodowcą i krnąbrność. :)

Ja mam tu wskoczyć? Nie sądzę… 

 

Autorem zdjęcia i tytułu do niego jest oczywiście NzM.

Czas i miejsce akcji to sesja próbna robiona w specjalnej budce* do fotografowania ptaszków. Pozostałe zdjęcia Pani Glosterowej można zobaczyć tutaj.
Mnie najbardziej spodobało się to. :)

*profesjonalną budkę zrobił sobie Baraniasty oczywiście sam.  :)

Dodałam nowe (chociaż podczytywane od bardzo, bardzo dawna) linki do swoich ulubionych.
Jeśli Autorki kiedyś trafią na Pasionek, to mam nadzieję, że nie będą miały mi tego za złe. :)
Bardzo odpowiada mi sposób, w jaki prowadzą swoje blogi. Chociaż każda robi to inaczej. :) 

niedziela, 22 lipca 2012
Trójkolorowy pięciopak :)

Jedna z Fanek ;) Amberzycy przypomniała mi niedawno, że jakoś mało ostatnio Słodkiej Tri na Pasionku.

W takim razie już uzupełniam tę lukę. ;) 

Lady Amber stanowcza: "Tak ma być i miau!"  

 

Czy Słodka Tri się nudzi? 

 

A gdzie tam! Ona tylko ogląda telewizję. Program ornitologiczny oczywiście.

 

A przy okazji pozuje Owcy. :)

 

Po czym, zmęczona, udaje się w objęcia kociego Morfeusza. 

 

W zeszłym tygodniu wysłałam wreszcie do Hani od Darmozjadów przesyłkę z nagrodą za Ptasi Konkurs Pasionkowy.

 

Strasznie długo musiała na nią (zamówioną podkładkę z Glosterkiem) czekać i między innymi dlatego dołączyłam do przesyłki zakładkę z wyluzowanym kotem.

 

Koniecznie zajrzyjcie do Darmozjadów, do Boleczka, Tosi, Figi, Leyi oraz pozostałych "działkowych" Futer.
U nich codziennie dzieje się coś nowego. :)

 
1 , 2 , 3












Mała
(Indyczek, Królik, Pani Prezes)


Fil
(Pierożek)


Latte
(Kawa)


Amber
(Lady Amber Herbu Tricolor)


Bii
(Biisława, Szylkretka)


Ptaszki


Książki



Wojaże



Koty



Pasionek



Książki o kotach



Decoupage Owcy



Filmy



Krewni i znajomi



Autko



Jedzonko



Modele



Tubka









Licznik odwiedzin:



Gości na stronie: