Wpisy z tagiem: fil
środa, 02 maja 2012
Kłębuszkowo.
Tak ciężko pracujące kotki jak nasze, muszą kiedyś wreszcie odpocząć! Rogalik syjamski. Kłębuszek trójkolorowy.
Słodki Pierożek.
Najstarsza i Najmłodsza.
wtorek, 24 kwietnia 2012
Kocyk...
... Pierożka w kolorze Pierożka. Dla wszystkich pozostałych prezentuję na Pasionku. :)
Widzicie jaki Fil ma doskonały kamuflaż? :) I jeszcze piórka, bo dawno nie było.
Pogoda zrobiła dzisiaj ze mnie GłupOwcę. Miało nie padać (ewentualnie drobne opady po 20:00), a tymczasem już od 15:00 padał deszcz - do wieczora.
Pamiętacie o KONKURSIE? :)
niedziela, 15 kwietnia 2012
Buraczki i pierożkowanie.
Wpisy u Basi i u Przemka i Sowy przypomniały mi o tym, co Lady Amber wymyśliła ostatnio.
Gdyby ktoś miał jakiekolwiek wątpliwości - już wyjaśniam. Miska była po buraczkach. Z dużą ilością chrzanu. :)
A na dokładkę Fil, czyli co robi Pierożek gdy jej sie nudzi:
Pod bródką proszę!
W tym miejscu dokładnie!
Dlaczego tak krótko?! ("uszko się wygło temu Pierożku") :)
sobota, 31 marca 2012
Fil i Amber.
Zamiast mycia samochodu, okien i weekendowego rowerowania jest śnieg, wiatr i koty ułożone poKOTem przy piecu. Może Pani Wiosna jednak zechce (trwale) się objawić? A tak było jakiś tydzień temu:
Lady Amber :)
A u DekOwcy chustecznik, który powędrował do Ani&Spółki :)
niedziela, 25 marca 2012
Wiosenne wietrzenie futer. :)
Odświeżyłam trochę Pasionek, zrobiłam małe zamieszanie w bocznej szpalcie. ;) A dzisiaj wietrzenie Futrzastych. Kolejka do wiosny ;) Zajęcie najlepszych miejscówek (Pierożek).
Niektórzy zaczynają się rozpychać (bo miejsca jakoś mało...),
niektórym się to przestaje podobać,
a jeszcze inni anektują całe dostępne powierzchnie parapetowe (i nie tylko). :)
środa, 21 marca 2012
Pięciopak wiosenny.
Przewrotny, ale co ja poradzę, że Futrzaste Panny dokładnie tak witały pierwsze wiosenne i ciepłe dni? Zdjęcie przygotował NzM i wiem, że niektóre jego elementy już widzieliście, ale liczy się idea - słońce, wiosna, otwarty balkon i/lub miejscówki na parapecie, a Jaśniepanny na piecach i w innych miejscach, gdzie ciepło w zadek. ;)
niedziela, 04 marca 2012
Pieróg leniwy?
Nasz rozpieszczony Pierożek przeszedł dzisiaj samą siebie. Kiedy dwunożni jedzą na obiad kuraka w jakiejkolwiek formie - Fil dostaje swoją "porcję" niemal od razu, albo po chwili (kiedy jedzenie ostygnie). I nigdy nie jest inaczej. Podobnie jest z rybą. W tej sytuacji również kiciuś je obiad z Personelem. Piszę o tym, bo to oczywiste, ale niestety nie dla Pierożka, która doszła dzisiaj do wniosku, że porwanie mięska z talerza zostawionego bez nadzoru (dokładnie na czas przejścia z kuchni do pokoju) jest fantastycznym pomysłem! A jaka była z siebie dumna! Najpierw poczyniłam jej wyrzuty z cyklu: "jak mogłaś, przecież zawsze dostajesz swoją porcję?!", potem zamknęłam drzwi od pokoju, w którym jedliśmy obiad (żeby po 5 minutach je otworzyć, bo obiad stawał mi gardle, gdy pomyślałam o tych biednych kotkach, które siedzą w przedpokoju i nie mogą wejść), żeby na koniec odłożyć na własnym talerzu porcję dla Pierożka (żeby nie miała smuteczków, za to, że czyniłam jej wyrzuty)... Aż się boję co napiszecie w komentarzach... ;) Ulubiona pozycja "do spania" w wersji Fil (po chwili całkowicie odwraca się na plecy i tak śpi - "kołami do góry") Zdjęcie zrobione wczoraj w nocy - w ciemnym pokoju - doskonale obrazuje totalne lenistwo pierożkowe "napiecowe". :)
wtorek, 07 lutego 2012
Naleśnik.
O tym, że Fil jest wyjątkowym kotem i że wolno jej tak naprawdę prawie wszystko - pisałam już kiedyś tutaj. Jeśli ktoś jeszcze dziwi się tym obyczajom (jak można tak rozpieszczać kota?!), to niech spojrzy w te piękne oczy i od razu zrozumie, że MOŻNA, a nawet TRZEBA rozpieszczać Pierożka. ;) To jest ulubiona poza Fil - na naleśnik. :) W ciągu kilku ostatnich dni udało mi się rozpieścić Pierożka jeszcze bardziej (jeśli to w ogóle możliwe... ). Fil jest bardzo zadowolona, że jestem w domu (gorzej będzie, jak wrócę do pracy...). Dąsanie się trwa jednak tylko do momentu, kiedy Owca wejdzie znowu w tryb siedząco-leżący, a potem zaczyna się od nowa: udeptywanie, głaskanie... i tak dalej. ;)
niedziela, 05 lutego 2012
Wszystkie obecne.
Nawet ja, chociaż nie do końca w formie. Koty tymczasem zachwycone. Oczywiście nie tym, że jestem chora i snuję się po domu, ale tym, że w domu jest ciepło (bo NzM pali w kominku) i można się wylegiwać razem z Owcą. Kolejne warstwy kocyków, kołdra, o tak - to jest to, myślą sobie Futra - tak możemy przetrwać zimę. Rozumiem je. Ja też lubię mieć ciepło (20 stopni), a nie 16. :) Eksploracja przyniesionego drewna na opał.
W komplecie! A tu już tylko wytrwałe Niuchaczki: Pierożek, Słodka Tri i Biisława Torbiasta. :)
czwartek, 26 stycznia 2012
Dementi :D
A więc (nie zaczyna się zdania od "a więc") chciałam sprostować. Zupełnie sobie nie przypominam, żebym powiedziała do Bii "weź tą torbę". Mogłabym powiedzieć "weź tą torbę", gdybym powiedziała "weź tę torbę", ale nie powiedziałam, więc może to znaczyć, że w ogóle nic nie powiedziałam, choć mogło to brzmieć jak "weź tą torbę", mimo że powinnam była powiedzieć "weź tę torbę", chociaż nie powiedziałam, choć mogłabym powiedzieć. :D A w ogóle to z pewnością chodziło mi to, żeby tę chudzinkę (niby chodzi o Bii) nakarmić, bo TA torba wyglądała na pustą. :D I w tymże oficjalnym komunikacie chciałam jeszcze dodać, że Futrzaste Dziewczęta wcale nie powinny się wstydzić, bo waga pewnikiem podana była w funtach, więc może straszne z nich chudzinki. :D Ja tylko czekam, aż Wy jakieś składki zaczniecie płacić (w chrupeczkach, rzecz jasna), no bo jak nie KSA (Komitet Sympatyków Amberzycy), to KOB (Komitet Obrońców Bii). Brakuje Wam jeszcze KPKS (Komitet Pasjonatów Kawy Syjamskiej), bo wiadomo, że Pierożek jest uprzywilejowany, a z Małej jest zołza. :)) A tak serio. Zgadzam się z tym, co napisała Pańcia Darmozjadów - zima przecież jest. Latem koty ważą jednak trochę mniej, a nawet jeśli mało mniej ;) to i tak nie są to jakieś spasione kluchy, tylko moje słodkie puchate kluseczki. Owce lubią kluseczki. ;) Ale żeby nie zakańczać pesymistycznie wrzucę Wam nasze dwie kochane Kluski. :) Jak one tak odpoczywają, to ja mam wrażenie, że nas strasznie obgadują... Zdjęcia nie są szczególnie udane (sama robiłam), ale chodziło mi przede wszystkim o konstelację Kocików typu: napiecowy i wgoudowy. :D Biisława Torbiasta Szylkretowa będzie następnym razem. ;) |
Archiwum
Zakładki:
Hobby moje i nie tylko :)
KOTY (i ludzie)
Koty zagraniczne
Kulinaria
LUDZIE (i Koty)
Ptaszki
Rękodzieło
Zwierzaki, które lubię, a które nie są kotami :)
![]() ![]() (Indyczek, Królik, Pani Prezes) (Pierożek) (Kawa) (Lady Amber Herbu Tricolor) (Biisława, Szylkretka) ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Licznik odwiedzin: Gości na stronie: ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() WYGRAŁAM U BASI ![]() |