Wpisy z tagiem: Pasionek

sobota, 12 maja 2012
Płaszczka.

 

Latte: Niech zgadnę, napiszesz na Pasionku, że Kawa wam się rozlała?

 

 

A wiesz Latte, że to jest niezły pomysł? :)

 

Poza tym wszyscy wiedzą, że to wina perspektywy, prawda? :)
Syjamka potrafi się zwinąć w niewielki kłębuszek i nie waży więcej niż 10 funtów. ;)

Zajrzyjcie koniecznie do Glosterowskich.
Wczorajszy wpis o pluskaniu się pierzastych. :)
 

niedziela, 06 maja 2012
Fur.

Wygląd naszego mieszkania w ostatnich dniach doskonale ilustruje poniższy komiks z Garfieldem:


źródło na obrazku

- Garfield, wszędzie jest Twoja sierść!
- Och, zdecydowanie przesadzasz.

- Zobacz, nie ma jej na przykład na sufi..... 

- Nie ważne. 

 

Amber doszła do wniosku, że już jest lato i należy zdjąć zimową sukienkę.
Po kolejnym sprzątaniu pawi z kłaków zarządziłam znowu wielkie wyczesywanie. Furminator nie nadążał, a Trzykolorka "schudła" o połowę.

 

No co? Wyczeszcie mnie ładnie!

Pomogło na chwilę, bo później Lady Amber kontynuowała misję "zostawiam swoją sierść wszędzie".
Ona się kłaczy nawet przez sen.

 

piątek, 04 maja 2012
Fotel z założenia balkonowy.

Roślinki posadzone, lato na termometrze, do pracy iść nie trzeba,  koty wyszczotkowane... ale czegoś brakuje. No tak! Fotela ogrodowego (u nas w wersji balkonowej).

Tyle, że już jest zajęty, a Dwunożni mogą sobie na balkonie... postać. :) Albo posiedzieć, w pokoju, jak już się fotel zwolni. Nieprawdaż? :)

Bii: Ten Personel to ma jednak fajne pomysły. Taki wygodny fotel mi postawili i jeszcze w słoneczku! 

 

Mała: Postawili go chwilowo tutaj nie dla Ciebie, tylko dlatego, że na balkonie się pranie suszyło. Poza tym - przesunęłabyś się trochę - miejsca wystarczy na dwa koty. Szczególnie jeśli jeden jest taki chudy jak ja. 

 

Bii: Ty coś do mnie mówiłaś?

 

Bii: Nie ma mowy. Ta miejscówka jest moja! Zobacz jak idealnie w słoneczku! 

 

Mała: A to się wypchaj. 

 

Bii: A Ty wiesz, że rzeczywiście coś bym zjadła...

 

środa, 02 maja 2012
Kłębuszkowo.

Tak ciężko pracujące kotki jak nasze, muszą kiedyś wreszcie odpocząć!
A że przez ostatnie kilka dni Jaśniepanny czynnie nadzorowały prace domowe, to (jak widać poniżej) zmęczyły się bardzo. :)

Rogalik syjamski. 

 

Kłębuszek trójkolorowy.

 

Słodki Pierożek.

 

Najstarsza i Najmłodsza. 
(zdjęcie obrazuje też moje możliwości pracy przy komputerze - jak widać - nie mam nawet gdzie usiąść). :)

 

wtorek, 01 maja 2012
Chorzowskie tulipki.

Wielką Polską Majówkę (czy jak jej tam...) spędzamy - jak już pisałam wczoraj - bardzo aktywnie. Chodząc do pracy i nadrabiając zaległości domowe w sprzątaniu.
W sobotę udało nam się wreszcie umyć Dużą Bordową i nakleić jej wypasione naklejki.
W niedzielę po południu ruszyliśmy z maczetą w dżunglę naszego kwiecia. Wyszliśmy z tej wyprawy cało, kwiecie zyskało nowe miejsce, a w pokoju zrobiło się nagle jasno. :)

Tymczasem w niedzielny poranek się rowerowaliśmy. Tym razem rzeczywiście było to rano, bo o 9:00 byliśmy już w parku. Dzikich tłumów nie stwierdziliśmy, a jeździło się bardzo przyjemnie ( no może z wyjątkiem tej znienawidzonej górki do planetarium...). Chwilę odpoczynku spędziliśmy w "Senior Garden" (NzT mówi, że to miejsce w parku, z ławeczkami, szczególnie ulubili sobie seniorzy - tam czytają, opalają się, nicnierobią), a ja buszowałam wśród parkowych tulipanków. Nie jest to co prawda ogród w Keukenhof, ale tulipany też są bardzo ładne.

Z przekąsem stwierdzę tylko, że miotałam się z aparacikiem przez 15 minut między grządkami, po czym podszedł Baraniasty, wziął mojego G9 i bez zastanowienia cyknął najlepszą fotkę z tego wielopaku tulipanowego. Jak zwykle, rzekłabym. ;)

Podle zazdroszcząc (że ja tak nie potrafię) wrzuciłam ją jako ostatnią. :))

  

 

A tu szafirki. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

I na różowo kwitnące drzewko. 

 

 

 

A o tym jak ciężko pracowały Puchate Panienki w ten "wolny" czas będzie następnym razem. :) 

poniedziałek, 30 kwietnia 2012
Rozwiązanie ptasiego konkursu.

Jury konkursowe obradowało długo i burzliwie...
No dobrze, tak naprawdę to ciepłe dni spowodowały, że wzięliśmy się za konkretne czynności domowo-samochodowo-rowerowe i nie miałam czasu ani siły usiąść do komputera.

Najbardziej spodobała nam się propozycja Szarlotki, a więc drugim imieniem Szafirki będzie Esterka. :)
Co prawda Szarlotka proponowała to imię dla Pani Glosterowej, ale bardzo nam się podoba i wydaje nam się, że lepiej będzie pasować właśnie do Pani Szafirowej. :)

Świetny pomysł podrzuciła również Pańcia od Darmozjadów.
Jeszcze się ptasia rodzina nie powiększyła, ale kiedy to się stanie, to na pewno kolejne ptaszęta będą nazywane "jabłuszkowymi" imionami. :)

Żeby Pani Glosterowej nie było smutno, to drugim imieniem żółciutkiej ślicznotki będzie Mela (Melania). Trudno mi uzasadnić ten własny pomysł. Po prostu wpadło mi do głowy i osiadło jako "pasujące idealnie" (i na szczęście spotkało się z akceptacją Hodowcy). :) 

Dziękujemy za wszyskie pozostałe propozycje - macie niesamowite pomysły i zawsze można na Was liczyć. :)

Obie Panie (Beatkę i Hanię) poproszę o informacje mailową o tym, jaką nagrodę sobie życzą. Mój adres znajdziecie w prawej szpalcie klikając w biało-czarną owcę trzymającą w kopytkach kopertę. :)

I na koniec - dwie Dziewoje: Szafirka-Esterka i Pani Glosterowa-Mela. :) 

 

wtorek, 24 kwietnia 2012
Kocyk...

... Pierożka w kolorze Pierożka.
Ci, którzy odwiedzają Glostera i Spółkę mogli go już wcześniej zobaczyć tutaj.

Dla wszystkich pozostałych prezentuję na Pasionku. :)

 

Widzicie jaki Fil ma doskonały kamuflaż? :)

I jeszcze piórka, bo dawno nie było.
Zdjęcie pod tytułem: kłótnia i przytulanki. :)

 

 

Pogoda zrobiła dzisiaj ze mnie GłupOwcę. Miało nie padać (ewentualnie drobne opady po 20:00), a tymczasem już od 15:00 padał deszcz - do wieczora.
Rano i do południa oczywiście było słonecznie.

Świeżo zakupione kwiaty (pelargonie i bratki!) oczekują więc w komórce na jutrzejszą łaskawość aury. Jeśli przedsięwzięcie się tym razem powiedzie - będą i zdjęcia. :)

 

Pamiętacie o KONKURSIE? :)

niedziela, 22 kwietnia 2012
Ornitolożka.

Czekajcie no, pierzaste paskudy, niech no tylko Dwunożni wyjdą, już ja wam tam zrobię porządek w tej klatce! Skończy się ćwierkanie, jajkowanie i inne takie! I...

Bii!

 

Tak Owieczko? Tak Baranku? Ja, Wasza grzeczniusia Szylkrecia rozmawiałam właśnie z ptaszkami. O tym, że bardzo pięknie śpiewają, i jak je  l u b i ę,  i że chętnie im pomruczę do snu... a poza tym

 

przecież tylko grzecznie sobie siedzę... 

13:49, ofczasta
Link Komentarze (8) »
niedziela, 15 kwietnia 2012
Buraczki i pierożkowanie.

Wpisy u Basi i u Przemka i Sowy przypomniały mi o tym, co Lady Amber wymyśliła ostatnio.

 

Gdyby ktoś miał jakiekolwiek wątpliwości - już wyjaśniam.
Na stole stały rzeczy przygotowane do włożenia do zmywarki. Między innymi miska, do której Amberzyca podeszła i zaczęła zapamiętale "czyścić" jęzorkiem.

Miska była po buraczkach. Z dużą ilością chrzanu. :)

 

A na dokładkę Fil, czyli co robi Pierożek gdy jej sie nudzi:
idzie do Baraniastego, przerywa mu pracę, uwala się na kolankach, każe się głaskać - DŁUGO - i kłaczy wszystko dookoła.

 

Pod bródką proszę!

 

W tym miejscu dokładnie!

 

Dlaczego tak krótko?!

("uszko się wygło temu Pierożku") :) 

środa, 11 kwietnia 2012
Znowu piórka i konkurs. :)

Bez zbędnego wstępu powiem do razu, że Bii patrzała oczywiście na klatkę z ptaszkami.
A, że jest ich więcej niż było dotychczas - Szylkretka usiłowała widocznie je policzyć. ;)

Nowa dziewoja wygląda tak: 

 

To Pani Szafirowa (Szafirka). Elegancka i dumna pani kanarkowa, czyli druga żona Glostera. :)

 

I w związku z tym wydarzeniem (pojawieniem się Szafirki - jakiś czas temu) nagląca stała się potrzeba... zorganizowania obiecanego konkursu. :)
Jeśli konkursu nie będzie, to mam pewne obawy, że większość naszych kanarków będzie nazywać się: kanarek jeden, kanarek cztery, albo kanarek trzy kropka zero.  ;)

Niniejszym więc ogłaszam:

PTASI KONKURS NA IMIONA DLA KANARKOWYCH PAŃ 

 

Zasady są proste:

1. W konkursie może wziąć udział każdy, kto wymyśli dwa imiona - dla Pani Glosterowej i dla Pani Szafirowej (Szafirki) i do 27 kwietnia, do północy napisze je w komentarzach do tego wpisu.
Było by świetnie, gdyby uczestnik potrafił uzasadnić swój wybór (np. "Honoratka dla Pani Glosterowej, bo moja babcia ma tak na imię, a bardzo lubi kanarki", albo "Morfenia dla Szafirki, bo dzisiaj przyśniło mi się, że taką propozycję powinnam podać w Twoim konkursie"). ;)

2. Dwuosobowa komisja (czyli NzM i ja) wybierze jedno imię dla Pani Glosterowej i jedno dla Pani Szafirowej spośród wszystkich zaproponowanych.  Imiona rozpatrywane będą niezależnie, to znaczy może nam się spodobać imię dla Pani Glosterowej od jednej osoby, a propozycja dla Szafirki od zupełnie innej. W tej sytuacji będą oczywiście dwa pierwsze miejsca (i prawo wyboru nagrody dla dwóch różnych osób).
Dla bliskich znajomych blogowych (z mojej bocznej szpalty) przewiduję dodatkowe niespodzianki. Bo tak. :)

3. Osoba, której propozycja ptasiego imienia zwycięży, otrzyma prawo wyboru swojej nagrody. Może wybrać: zakładkę do książki, podkładkę pod kubek lub świeczkę ozdobioną dekupażem z ptasim motywem. 
Nagroda zostanie więc przygotowana dopiero po ogłoszeniu wyników i konsultacji ze zwycięzcą. :)

To najważniejsze rzeczy,  które wymyśliłam w związku z konkursem. Jeśli coś jeszcze przyjdzie mi do głowy, to napiszę o tym w następnych wpisach.

Jeśli potrzebujecie więcej informacji o Ptasich Paniach, to możecie zajrzeć tutaj
NzM przygotował dla naszych piórek stronę. To dopiero początek, ale na pewno niedługo znowu pojawi się coś nowego. :)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 20









Mała
(Indyczek, Królik, Pani Prezes)


Fil
(Pierożek)


Latte
(Kawa)


Amber
(Lady Amber Herbu Tricolor)


Bii
(Biisława, Szylkretka)


Glosterowscy


Książki



Wojaże



Koty



Pasionek



Książki o kotach



Filmy



Krewni i znajomi



Autko



Jedzonko



Modele



Tubka









Licznik odwiedzin:



Gości na stronie:



free counters




























WYGRAŁAM U BASI